Wczoraj pewien gość z dumą pokazał mi byczka 200-250 kg. a w zasadzie tuszę tego byczka. Kupił ją z ubojni za 2.000,-zł. Sprzedający powiedział mu, że zapłacił rolnikowi po 5,-zł./kg...czyli na szybko upraszczając w kilka godzin zarobił więcej niż hodowca przez ileś tam miesięcy...żeby tego było mało w ciągu kilku dni to mięso zostanie sprzedane za ok. 25.000,-zł. w postaci potraw z wołowiny...jeśli czujecie się wydymani to macie prawo.
Przy tej hodowli w tym chorym kraju zostaną tylko desperaci oraz ci co ogarniają sprzedaż bezpośrednią i tacy hobbyści jak ja a reszta do odstrzału...