Jeśli zaraz po skoszeniu rozdasz masę bydłu to nic się nie będzie grzało. Większy problem to dużo mocniejsze zanieczyszczenie ziemią z kretowisk. Ścinacz też łapie i wciąga razem z trawą ale Orkan wymiesza ziemię ze ściętą i rozdrobnioną masą i trochę lipa. Moje bydło jak się trafi ziemia w ściętej trawie to roztrząsają skubane rogami i wytrząsają ziemię. Robią to bardzo skutecznie ale tylko jak zielonka jest koszona bez deszczu bo taka mokra się nie oddziela i bydło po prostu zostawia to co jest z ziemią. Ścinacz ma jeszcze tą zaletę, że w czasie pracy można płynnie zmieniać wysokość koszenia i unikać tym samym łapania chociaż części zanieczyszczeń.
Co do pracy na zachodzie dla kolegi @Salers15 przy bydle to też nie głupi pomysł zwłaszcza,że jeszcze jest młody i kawaler...tylko jak zostawić to co się robiło i to z pasją do tej pory. Wiadomo,że kasa jest ważna w życiu i kolega mógłby w ten sposób zarobić na to by potem móc spokojnie robić to co lubi u siebie ale to łatwo tak komuś radzić a każdy ma swoje życie oraz zna swoją sytuację i sam musi dokonywać wyborów.
Piszesz głupoty...nawet ja się nie śmiałem chociaż pis to zupełnie nie moja bajka. Prawda jest taka,że przez głupotę i ignorancję kilku a może i nawet jednej osoby zginęło masa ludzi a smród tego co zdarzyło się później i dzieje się do dziś będzie się ciągnął w nieskończoność. Najgorsze jest to jak to zdarzenie podzieliło nas Polaków i ten podział też pozostanie już do usranej śmierci.
Tak zwane społeczeństwo to motłoch i integruję się tylko z tymi, którzy na to zasługują (jest ich na szczęście sporo) a resztę co najwyżej mogę jakoś tolerować
Oczywiście,że za siebie...a co mam mówić za Ciebie ? Jak lubisz żyć na kupie z innymi to Twój problem a ja uważam,że człowiek jest stworzony do życia na wolności i ta wolność to przestrzeń wokół siebie a nie życie pod ciągłą obserwacją ludzi zza płotu czy drogi biegnącej przy samym domu.
Ja mam w linii prostej ok. 500 metrów i las olchowy między nami więc przez pół roku nawet siebie nie widzimy i jest OK a drogą to już ponad kilometr. Prawdą jest,że im dalszy sąsiad tym lepszy a nawet jak coś się w życiu sp***doli i robi się kwas między sąsiadami to przynajmniej nie musi jeden drugiego oglądać codziennie tak jak to jest gdy mieszka się przez płot. Człowiek potrzebuje przestrzeni do życia a w ścisku i ciasnocie szybko rodzi się zawiść i agresja.
Akurat redukcja populacji w PL do tych ok. 15 milionów to nie byłby taki zły pomysł biorąc pod uwagę to ilu by się przy tej okazji patafianów odstrzeliło no i nie byłoby problemów z tym co za płotem "somsiad" robi bo za płotem nie byłoby żadnego "somsiada" a wręcz nie byłoby płotu bo i po co
Wół kolego to byk bez jajec a nie byk z piczką i bez bolca jak jest w tym przypadku. Piszą o tymi wstawiają zdjęcia wszędzie i wszędzie inne głupoty wypisują bo co mają pisać jak to mieszczuchy pracują w redakcjach. Filmiku nie widziałem ale jeśli proporcje w stosunku do innych bydlaków są jak na tych zdjęciach to musi być fotomontaż no chyba,że to jakieś miniaturowe bydlaki przy tym czymś chodzą.
Po pierwsze to nie byk tylko jałówka, po drugie nie ma to 7 lat a po trzecie jeśli ma prawie 2 metry wzrostu to to bydło na około to ile ma ? 80 cm ? Bujda na resorach i fotomontaż z głupimi opisami (piszę w liczbie mnogiej bo na kilku portalach o tym napisali).
Widzę,że się ogarnąłeś i zmieniłeś swoją wypowiedź. Trzeba było tak od razu to bym się nie czepiał Teraz napisałeś z sensem i w zasadzie masz rację ale są wyjątki takie jak choćby kolega @Salers15. Zresztą gdyby wszyscy zajmujący się rolnictwem patrzyli tylko na zyski i nie mieli żadnej innej motywacji do tego co robią to większość z nas dawno zmieniłaby wykonywany zawód. Czasy mamy takie, że coraz bardziej liczy się tylko kasa i tym bardziej trzeba się cieszyć z tego,że jeszcze są wśród nas tacy co radzą sobie jakoś nie mając dużych zysków i mogą robić to co lubią. Zwłaszcza przy hodowli zwierząt pasja i zamiłowanie są bardzo ważne. Weź na przykład kup zwierzęta do dalszej hodowli od kogoś kto nie ma dla nich czasu i serca a one są przez to dzikie i często wręcz niebezpieczne a kup od kogoś takiego jak @Salers15...kto rozumie różnicę nie trzeba mu tłumaczyć a kto nie rozumie to i raczej już nie zrozumie.
Jeśli tak to OK ale i tak maszyna biorąc przodem od dawna nie ruszany grunt i to z korzeniami dostaje ostro po d*pie. Wystarczy dobrze się ustawić i zerwać wstępnie tylną łyżką cały urobek. Trwa to chwilę a potem nabierasz przodem lekko tak jak byś nabierał świeżo wysypany piach. Czasem warto "stracić" trochę czasu żeby zaoszczędzić na naprawach sprzętu bo części tanie nie są a maszyna jak stoi z powodu awarii to nie zarabia na siebie.
Kiedyś do Łodzi jeździłem na Moto Bazar i zawsze mnie denerwowało, że jest tam masa jednokierunkowych ulic...chyba nigdzie w Polsce nie ma takiego drugiego miasta pod tym względem.
@Salers15 ze zdjęcia widać,że już od urodzenia było wiadomo,że to będzie gwiazda w każdym stadzie gdzie by się nie pojawiła
Jak ktoś zdobywa doświadczenie na takich filmikach jak ten z 3CX Super to nic dziwnego,że potem wypisuje głupoty na temat tego co można, jak i gdzie zrobić koparko ładowarką To samo tyczy się "doświadczeniem" z przepracowanych 1000 godzin bo to jest tylko 5 miesięcy pracy na etacie takim sprzętem...cóż ja się mogę więc z kimś takim równać skoro robię to tylko trochę ponad 10 lat... Z powodu braku gąsienicowej wbijałem się wiele razy w takie miejsca gdzie słaby operator na gąsienicy miałby problemy. Geniusz najpierw pisze,że dobrze iż nie kupili 4CX bo za ciężki a potem proponuje Hydremę...która nie dość,że cięższa od CX to kosztuje od miliona złotych w górę za najtańszą opcję czyli ok dwa razy tyle co JCB czy CAT na równych kołach ze wszystkimi bajerami i wszelkim możliwym wyposażeniem. Hydrema, Huddig czy Lannen to wspaniałe maszyny i zwłaszcza w trudnym terenie w/w JCB czy CAT nie ma do nich polotu ale ceny od miliona w górę za koparko ładowarkę sprawiają, że po za słabej kondycji używkami praktycznie nie ma tego w Polsce. Hydema ma nawet przedstawiciela w Polsce ale sprzedaż jest mikroskopijna. Maszyny tej firmy kupują praktycznie firmy pracujące przy i na torach kolejowych bo Hydrema specjalizuje się w sprzęcie do takich prac i do każdej ich maszyny są zestawy do poruszania się i pracy na szynach.
Ktoś tam napisał o równaniu urobku przodem koparko ładowarki po czyszczeniu rowu...no to jest dopiero mistrzostwo...po pierwsze to jaki efekt i sens ma jeżdżenie po tej mazi z błota i rozmazywanie tego przednią łyżką a po drugie to dobry operator nie zostawi po pracy skarpówką niczego co by trzeba było jeszcze równać bo wszystko wyrówna tą łyżką na bieżąco...no przynajmniej po mnie równać nie trzeba. Wystarczy po paru dniach jak wszystko obeschnie przelecieć z bronami, wyzbierać korzenie, kamienie itp. i można siać trawę.
300 metrów odmulonego rowu w ciągu dniówki to ok 200 razy wysunąć łapy i ponieść się na przodzie oraz 200 razy wsunąć łapy i podnieść przednią łyżkę nie wspominając o tym, że za każdym razem trzeba się obrócić z fotelem...łatwo powiedzieć czy napisać ale weź to rób cały dzień bez środków na uspokojenie.
Nie neguję uniwersalności koparko ładowarki bo ta jest oczywista ale do prac na rowach nie ma szans w porównaniu do koparki gąsienicowej o tej samej masie a z racji takiej samej ceny obu maszyn nie ma żadnego uzasadnienia przekonującego mnie do tego,że zakup takiej maszyny do tych prac jest uzasadniony. Bardzo dobrze,że spółka wodna działa i inwestuje tylko szkoda,że robi to trochę bez sensu.
Daleką drogę do Ciebie przebyła ? Mam nadzieję,że zdajesz sobie sprawę, że będziesz musiał o nią dbać co najmniej tak samo jak @Salers15 do tej pory...
Współczuję kolego sytuacji i tego,że musiałeś tak mocno zredukować swoje piękne stado. Tegoroczna susza była wyzwaniem dla wszystkich u których hodowla opiera się na wypasie pastwisk. Moje stado też dostało w kość ale jakoś przetrwaliśmy. Trochę mi w tym pomógł zakup ścinacza zielonek (przyczepa z kosiarką) ale to dopiero od sierpnia. Może Ty też pomyśl o inwestycji w taką maszynę. Umożliwia koszenie i dowożenie zielonki z działek na których z racji położenia nie da się zrobić pastwiska bo albo za daleko, albo ciężko zorganizować przepęd albo to małe działki.
Pasję do hodowli masz w sercu i na pewno sobie jakoś poradzisz !