Może ktoś podpowie bo może i ta modernizacja będzie w roku przyszłym (na MGR nie mam już jak).
W zeszłym roku wydzierżawiłem siostrze 9,75ha wg dopłat (umowa na kartce a 5lat). W tym roku jeszcze 4,04 (papier wszystko przyjmie). Bierze do tego dopłaty (obecnie pszenica i rzepak). Podatek jest na mnie. Ubezpieczona jest w ZUS bo gdzieś tam pracuje jako księgowa za najniższą krajową. Mi dzięki temu odeszło spełnianie EFA na sporej powierzchni.
Celem tego jest że za jakiś czas (jak przejdę na wcześniejszą emeryturę) wymogiem może być ze "zaprzestanę produkcji rolnej" i całość musiałbym na kogoś przepisać choć.
Za rok planuję aby było na nią także max 15ha ale raczej program RS-ptaszki na n2000 które mi wadzą i reszta ornego (ona ryczałowiec a ja VATowiec wiec te TUZy z ptaszkami mi nie potrzebne.).
Czy jest realna szansa na modernizację? Docelowo mogę przepisać na nią 3ha ornego które jest na tatę a ja mam to w dzierżawie+jeszcze kilka ha z mojego (wszystkiego nie mogę bo potrzebuję czystych KW do sporego kredytu).
Maszyny na nią to to od biedy jakąś kosiarka listwową, kultywator, pług 2skiby, 5skib podorywkowy, stary opryskiwacz 400litrów i rozsiewacz lejek, grabiarka,przetrząsacz . Ciągnika nie ma, kombajnu też nie bo to je na mnie.
Pytam bo tak kilka dni temu gadałem ze znajomym z ODRu i niby 60 tysia do przytulenia, w sumie fajny opryskiwacz i talerzówka na te 35ha by były
Gadałem z kumplem ze studiów i też się zastanawia.
Żeby spełnić wymóg wzrostu SO zawsze mogę oprócz fizycznie przepisanego na nią minimum coś na gębę wydzierżawić bo podobno wystarczy jak przybędzie gruntów i wzrośnie sprzedaż. Prawda to?
Ktoś coś podpowie czy da się to ogarnąć? Ewentualnie wskaże gdzie w tym temacie są ciekawe wypowiedzi bo jednak 616 stron to trochę czasu zleci na przeczytanie.