U nas to samo, zięć miał go uspokoić...
Prywatnie to mojej matki pierwszej kuzynki mąż 🤷
Dwa lata temu się na mnie obraził, bo kazał skosić łąkę która wydzierżawił właśnie swojemu zięciowi. Pogadałem z nim a on mówi że ma to notarialnie jeszcze 3 lata i jak chce kosić to mogę ale on tego tak nie zostawi bo nawozu posiał. No to mu powiedziałem że ja się nie będę między nich wtrącał i niech sie sami kłócą. No i odmówiłem, skosil kto inny. Od tego czasu nawet ręki nie podniesie