Ok, ale to mówisz już o stałych klientach i zbudowanej marce. A tu widzę ludzi, którzy nie mają żadnej bazy odbiorców, a hektary nasadzone i co roku liczą, że się jakoś sprzeda. Żeby ich mieć tych stałych odbiorców to musisz do nich najpierw dotrzeć. Poza tym stali klienci (zazwyczaj starsze osoby jeśli idzie o detal) też się 'wykruszają' tzn. jednego już nie ma z nami, inny się wyprowadził, u trzeciego dzieci nie jedzą ziemniaków (stała śpiewka), u czwartego akurat zawaliłeś w zeszłym roku bo mu zgnite się trafiły, do piątego handlarz już przywiózł. Więc rotacja stałych też jest, u mnie z 10% na rok się wykrusza i trzeba ich stale uzupełniać, najlepiej powyżej 10%, żeby był progres.