Osobiście nie zamierzam teraz sprzedawać nawet po 3 tysiące za pszenicę , bo jeśli dojdzie do takiej ceny to będzie oznaczało że 7 zł = 1 dolar . i w sumie mamy tyle samo co teraz . Dla mnie jedynym bodźcem do sprzedaży było by zrobienie porządku na rynku , ukaranie sprawców manipulacji, powiedzenie prawdy o rynku zbóż i wprowadzenie przejrzystych zasad . Jeśli nadal będzie trwało co trwa to mamy pewność że złodziejstwo nadal będzie a za rok ceny zbóż będą jeszcze większe . Nie chodzi tutaj o cenę 1000 czy 3000 zł tylko siłę nabywczą pieniądza , co mogę sobie za tonę pszenicy kupić , ile nawozów , paliwa ,chemii itd. Co z tego że sprzedam pszenicę po 3000 zł tona jak saletra będzie po 7000 zł za metr. Stabilizacja jest potrzebna ale na zasadach barteru a nie naganiacze proponują 1300 w chwili gdy nawozy drożeją , Paliwo kosmos . przeczekam zamieszanie bo na tym zarabiają wyłącznie spekulanci . Na przyszły rok zboże też się przyda tym bardziej że zasiewy na świecie kiepskie , Putina zboże jeszcze w tym roku było w obiegu , w przyszłym roku już nie będzie nawet jak by wojna się skończyła . Tak więc sens wymiany towaru na papier nie ma większego sensu . Może nas czeka to co w Argentynie parę lat temu i wymiana barterowa po między rolnikami a przemysłem .