Dokładnie tak jest że suszona ciepłym powietrzem ma kolor kremowy a suszona tylko powietrzem bez dogrzewania jest normalna .Nie wiem dlaczego ludzie tak usilnie chcą płacić 50 gr za wysuszenie jak wystarczą palety , siatka dobry przeciąg albo jakaś turbinka nie za duża byle by przepchała powietrze i odebrała wilgoć .Oczywiście pogoda musi sprzyjać i wilgotność powietrza najlepiej poniżej 60 % . Jak ktoś ma ilości hurtowe to można zainwestować w jakąś nagrzewnicę ale tu już zależy od wysokości zasypu . Jaś bardzo dobrze się wentyluje , gorzej z drobną , tam trzeba dobrego wymuszenia powietrza .
Co do cen to duże niedobory Fasoli są od Rumuni po bałkany gdzie ta fasolę produkowali ale pogoda tam zrobiła swoje tak więc cena to raczej wymysł rodzimych handlarzy którzy zawsze byli w zmowie a nowo powstali dostosowują się do rynku .Dla mnie osobiście zadziwia podejście do magazynowania żywności bo wszelacy eksperci twierdzą ze mamy wojne na bank , zakupy uzbrojenia którego pokolenia nie spłacą , budowa bunkrów , schronów , plecaki ucieczkowe , wszystkie przepisy, ustawy pisane na czas wojny, by wyłuskać jak najwięcej poborowych , kary za odmowę uczestniczenia w wojnie . Cała ta organizacja juz kosztuje setki miliardów a z drugiej strony nikt nie dba o magazyny żywności , nikt nie robi zapasów żywności , wszystko wyglada tak ze po godzinie W mamy być przemieleni i jedzenia nie potrzebujemy . Własnie taka fasola to jeden z najlepszych zasobów białka ,bo mięso w konserwie jest być może po obróbce bardziej dostępniejsze ale potrzebuje niskiej temperatury do przechowania , logistyki do ciagłego dostarczania , natomiast fasola zwana jedzeniem biednych była zawsze doceniana w kryzysie głodu z racji wzglednego magazynowania . Nawet teraz jeśli ktoś ogląda tragedie z Gazy to dość często te kotły uliczne wypełnione sa gotowana fasolą . Widziałem też dziecko 4-5 letnie jadło gotowana fasole z miski a obok kot mu podjadał z tej samej miski .Nawet jako uprawiacz fasoli mogę stwierdzić że była to jakaś odmiana Jasia widząc po wielkości ziaren chyba że ręce dzieci były bardzo małe . Nie mniej jakoś Kosiniak z Kamyszem nie zalecił by sobie pół kila fasoli do plecaka zapakować , jakieś radyjko , Latarke by obezwładnić wroga .... co oni planują ?????