Jak zwykle Kowalczuk nastękał w INFO , potwierdzil że inwigilują rolników przez telefon. Przyznał że problem jest co dotychczas nie było według niego oczywiste .Pewnie zrobili sondaże i nawet20 % nie złapali na wschodnich województwach ale tak jak pisałem ,gra na czas ,sam Kowalczuk przyznał że UE kołchoz działa powoli . Oczywiście etatowa towarzyszka spikera nadbąkneła że zboże zostaje w kraju a powinno iść do Afryki to od razu wymyślili następne głupstwo że pociagami wywioza do Hiszpanii a potem do Afryki . Znów opowiadał głupoty o zwiekszeniu przewozu a to raptem jeden tor który jak to mówią na LHS działa na 120 % ,więcej sie nie da przepchać . Oczywiście jak zwykle kłamstwa o zbożu technicznym które nadal jedzie , niech da rolnikom możliwość pobierania próbek na granicy to nawet połowa nie przejedzie a nie jak teraz weterynaria cofa skład a telefon z góry by przepóścić i jedzie to nadal .Nastepna sprawa to badanie na GMO które nie jest dopuszczone w PL ,tylko soja ma memorandum na GMO a niestety kupione w styczniu urządzenia nie badają próbek na GMO , to będzie afera bo już w Agropierdołach wspominali że są zarzuty co do mięsa ale nikt nie bada co jest wiezione . Olej to samo kiedyś żółciutki ,teraz biały . W oleju GMO wyjdzie nawet na półce sklepowej ,wystarczy zbadać , a potem zdziwienie ze więcej zawałów bo poziom kwasów erukowych przekracza dozwolone normy .