U mnie na ok 60szt sprzedanych jeden taki as się trafił
A w zasadzie to aska bo tam żonka torbę w spodniach nosi.
Po tygodniu przyjechała, z pretensją że zapalenia dostała żeby oddać połowę kasy albo zabierać.
Byłem niedawno u człowieka, który dwie 6cio letnie krowy wziął w 2018, zaprowadził do obory pokazać czy poznaję 🙈
Trzeba być świadomym podejmowanego ryzyka.
Ja miałem o tyle dobrze, że sprzedawałem z mlekiem po wycieleniu, każdy mógł sobie przyjechać na udój, zbadać i zobaczyć ile doi.
Myślę, że dzięki temu nie było afer z pupy.
Widziały gały co brały, co za bramą się dzieje to już nie moja odpowiedzialność
Niektórzy przezorni,nieufni ze swoimi tackami i płynami przyjeżdżali