Witam.
Zdarzało mi się udzielać porad w tym temacie bo od 12 lat bawię się w buraki i to z niezłymi efektami.
Dziś sam chciałbym Was zapytać bo dziś wynikła dyskusja ze znajomymi na temat wiosennego terminu stosowania nawozów. NIe mówię tu o PK bo to wysiewam od wielu lat jesienią w całości ale o wiosennym nawożeniu azotem i ewentualnie innymi składnikami.
Mam w planach dać w tym roku przedsiewnie ok 250 kg saletrzaku z borem i ok 200 kg Yary mili probeta (głownie azot i trochę PK plus potrzebne mikroskładniki).
Chodzi o termin ich rozsiewania. Ja od wielu lat sieję to tuż przed siewem, potem agregat i siew. Uważam, że burak kiełkuje 10-14 dni plus na początku korzysta z zapasów nasiona i otoczki. Azot może zacząć pobierać powiedzmy po 3 -4 tyg od siewu.
Znajomy znów planuje siew w tym tygodniu potem płytko agregat - dodatkowo wyrówna pole. Póżniej za 2 tyg czy jak pozwoli pogoda właściwa uprawa i siew. Twierdzi że nawóz się długo rozkłada, ja znów boję się strat nieużywanego azotu.
Jakie jest Wasze zdanie i praktyka?