Ja wczoraj w Wielką sobotę byłem zmuszony niestety nieco robaczki pogonić z rzepaku. Mam 15 ha w 4 kawałkach i powiem Wam moją obserwację. Wczoraj wystąpił silny nalot słodyszka i troochę chowaczy, tych szarych było.
Pola są położone od siebie przeciętnie co 0.5 km Jedna z plantacji jest blisko lasu (100m) , ale wiatr wiał od plantacji na las i tam było najmniej robaka.
Kolejna plantacja oj 200-500 m za lasem zgodnie z kierunkiem wiatru i tam było zatrzęsienie, nawet 2-3 słodysszki na każdym pąku kwiatowym. W kolejnych dwóch idąc z wiatrem coraz mniej ale nadal ilości uzasadniające zabieg.
Co było robić. Biorąc pod uwagę 2 dni świąt i prognozy na wtorek po 20 trzeba było zamiast świętować jechać w pole. Dziś większy datek na tacę i będzie ok:_)
Poszedł fosmet w dawce 600g/ha z kwaskiem i sklejaczem.
Nie wiem co ma za zadanie sklejacz w tym zestawie ale taki zestaw kupiłem.
Zobaczymy czy warto było, bo ze znajomych nikt nie wyjechał a u każdego był robak.
Lokalizacja LOP