Czześć.
Nie jestem ekspertem w tym temacie ale raz chyba 3 lata temu zdarzyło mi się uprawianie facelii na ziarno. Był to niewielki areał, 1,3 ha ale zmusiło mnie do siewu zobowiązanie rolnośrodowiskowe.
Generalnie uprawa bardzo prosta. Siew jak najwcześniej z uwagi na możliwe susze, u mnie był to koniec marca, nawożenie chyba jak dobrze pamiętam 300-400 kg polifoski 6 na ha jesienią.. Dodatkowego azotu nie dawałem.Siew wg. normy czyli u mnie było to 12 kg/ha. Nasiona z centrali, koszt nie był wielki.
Siałem zwykłym siewnikiem co drugi lej. Potem bezpośrednio po siewie był zabieg linurexem (który chyba już jest wycofany) i później po kilku tygodniach zabieg na chwasty jednoliścienne grammanicydem. Tyle. Żadnego azotu.
Przed zbiorem poszło dosuszanie reglone i uuzyskałem ok 1t/ha nasion co jak się okazało było rewelacyjnym wynikiem.
Uprzedzam, że podczas koszenia musii być super szczelna kabina kompajnu. Z facelii podczas zbioru powstaje tak szkodliwy i duszący pył że nawet nie wiem do czego go porównać.
Generalnie uprawa prosta i tania. Ja uprawiałem ją na glebach ok 5 klasy. Na trójce proponuję zmniejszyć nawożenie PK i całkowicie ograniczyć N.