też o tym słyszałem ale nie chciałem pisać bo nigdy nie wiadomo, podobno ostatniego pokosu swojego nie skosili bo się kosiarka rozleciała, oj chyba już niedługo komornik do takich będzie pukać, w okolicy bardziej ogarniętych licytują
akurat trawy to do końca zbierali ale kukurydzy na kiszonkę prawie nic nie skosili, wszystko na ziarno poszło, to czym oni mieli te krowy karmić?