Skocz do zawartości

losktos

Members
  • Postów

    3450
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez losktos

  1. losktos

    Pszenica Ozima i jara

    dla mnie bardziej doglebowym nawozem jest saletrzak. Hydroliza mocznika zachodzi szybko (nawet do 2 dni) pod warunkiem zastosowania w odpowiednich temperaturach.
  2. losktos

    Pszenica Ozima i jara

    skąd taka teoria? 1,5 l Capalo i Mieszanka Duetu z prochlorazem zadziałaja podobnie. Capalo jest silniejsze na mączniaka no i może nieco na podstawe
  3. losktos

    Pszenica Ozima i jara

    robiłeś bilans składników? Za parę lat może się okazać że zubożyłeś glebę i takie plony jakie zbierasz teraz będą już tak łatwe do uzyskania. Radze zrobić próby glebowe, koszt niewielki. Sam przerabiam podobną sytuacje
  4. jeżeli chcesz dać 3 dawkę to nie mocznik tylko saletre. Mocznik ewentualnie w 2 dawce.
  5. losktos

    Rzepak

    możesz nabyc coś takiego w hortpresie, nazywa się "ABC uprawy rzepaku"
  6. powinno wystarczyć. Azot można lekko podciagnąć
  7. 350 kg saletrosanu to ok. 45 kg S - wydaje mi się ze to optymalna dawka jak na 4 tony
  8. losktos

    Pszenica Ozima i jara

    Jak dla mnie niekoniecznie takie dobre rozwiazanie.. W T1 propico mi się nie podoba, bardziej widziałbym na jego miejsce jakąś morfoline - fenpropidyne np. T2 zamiast Aresa dałbym epoksykonazol, corbel tylko w przypadku silnej infekcji mączniakiem, Jay - ok T3 może być, ewentualnie zamiast mondataku można dać topsin
  9. moim zdaniem nie ma sensu mieszać saletry z saletrosanem. Daj 350 saletrosanu i spokój Nigdzie nie jest napisane ze jak Niemcy sypią mocznik to robią doskonale.. Poza tym Niemcy - Polska - trochę inne klimaty
  10. za takie posty powinny być punkty od moderatora
  11. w saletrosanie udział formy saletrzanej jest niski tak więc ryzyko rozhartowania roślin jest małe. Polifoska wypada gorzej pod 2 względami: forma amidowa zamiast saletrzanej (w temperaturach panujących podczas rozsiewania pierwszej dawki zadziała praktycznie za miesiąc) i gorszy stosunek N : S Osobiście Polifoske stosowałem tylko raz.. Po tygodniu trzeba było poprawić saletrą i w sumie musiałem zrobić 3 dawki N. Po saletrosanie po 2 tygodniach wjeżdżam z saletra i spokój. Ale każdy ma swoją technologie także nie ma co tutaj kogoś negować
  12. saletrosan dobry wybór. Co do dawki to zależy jakie nawozenie planujesz później, 250 kg może być trochę mało.
  13. w jaki plon celujesz? średnie pobranie siarki przez jedną tone plonu rzepaku to jakieś 8-12 kg (w niektórych ksiażkach piszą że nawet do 20 kg)
  14. ja bym już PK odpuścił (nawieziesz roslinę następczą) Zostań na samym azocie a P K uzupełnisz w nastepnym sezonie 300 kg saletrzaku na dobrze rozkrzewioną pszenice w pierwszej dawce to za dużo. 200 kg zdecydowanie wystarczy. Poza tym w pierwszej dawce saletrzak zadziała praktycznie identycznie jak saletra (formy azotu są te same, ich udział również taki sam, pół na pół)). Wprawdzie saletrzak potrzebuje więcej wody na rozpuszczenie ale w pierwszej dawce zwykle wody nie brakuje więc działanie będzie podobne do saletry. W 2 i 3 dawce zamiast saletrzaku lepsza byłaby saletra - no chyba że trafi się na idealne warunki wigotnościowe wtedy i saletrzak dobrze wyjdzie.
  15. jeśli zbierasz słoma i nie wraca ona na pole pod okopowe (np. obornik) to nie ma problemu. No chyba że przyorujesz lub obornik to wtedy już nie gwarantuje
  16. zarówno mocznik jak i saletra w drugiej dawce mogą być . Z tym że pamietaj że mocznik musisz podać trochę wcześniej w porównaniu do saletry
  17. jary dojrzewa później
  18. co racja to racja aczkolwiek miałem na myśli bardziej porównanie 100 km zetora i 100 km fendta czy coś innego. Co nie zmienia faktu ze opcje wyposażenia są całkowicie rozbieżne ogólnie inna półka
  19. co do zetora.. Użytkowałem dwa (7211, później 8540) teraz przesiadłem się na Massey'a (6180 i 3065) Co do spalania 6180 z 4 obrotową i zetor 8540 z 3 obrotową na hektar wypalają to samo. Zetor spalał więcej jak dostawał w d**e (np. zimowa orka). 8540 z agregatem Unia Kos 2,1 i 3065 z tym samym agregatem na hektar zrywania ścierniska również spalały to samo (może róznica 1 l w zależności od warunków) w agregacie uprawowym 3,6 m sytuacja podobna. Na spalanie zetora nigdy nie narzekałem. Co do dalszego porównania - no komfort w MF-ie lepszy, w 6180 skrzynia dynashift, w polu poprostu miód malina. W 3065 jeden półbieg ale 2 zakresy A i B także co do doboru prękości też większego problemu nie ma. W transporcie trochę na nic bo ruszanie z zakresu B jest przykre. W zetorze też był jeden półbieg ale już bez dodatkowych zakresów. Jedyne co mi brakowało to rewers no i czasami ten jeszcze jeden półbieg. Wykonanie MF na pewno trochę solidniejsze, chociaż już i w 8540 przy zadbanym egzemplarzu komfort pracy był zadowalający. Tak więc nie wiem dlaczego ludzie ciągle tak negują zetora. Fakt może trochę odstaje od zachodnich marek ale... Ile kosztuje przykładowo Fendt czy MF a ile Zetor ?(mówię o nowym) Tyle w tym temacie..
  20. losktos

    Rzepak

    ja mam podobną sytuacje a może nawet gorszą.. faza rozwojowa podobna ale obsada gorsza. Zobaczymy co będzie wiosną, wszystko zależy od tego jaka będzie zima
  21. jeżeli u wszystkich rolników podobnie to moze chodzić o sposób pobierania i rodzaju próby na cukier
  22. ja również orze podobnym zestawem (MF 6180 + Krone mustang 120/4 rozstawiony na ok. 170 cm) Przy orce na głebokość 20-22 cm, 1D, prędkość 9 km/h Przy orce na głebokość 30 cm raczej już 1C, prędkość 7,5-8 km/h Obroty w obu przypadkach 1800-1900, wszystko na I-II klasie ziemi. Mam 2 kawałki ciężkiej ilastej ziemi (III-IV klasa) to wyżej jak 1C nie ma opcji pojechać. Spalanie dokłądnie nie mierzone ale obstawiam na 13-15 l/ha w zależności od warunków i głebokości
  23. jak dla mnie spalania rzędu 8-10 l/ha w orce są nierealne, czy to Perkins czy jeszcze coś innego. No chyba ze w podorywce
  24. losktos

    Pszenica Ozima i jara

    no nie do końca tak jest... siejąc w sucha ziemię, jeśli będzie naprawdę ekstremalnie mało wody to roślina może skiełkować a gdy zabraknie wody do dalszego wzrostu to kiełek obumiera i nie ma mowy o dalszym wzroście. Aczkolwiek terminowy siew nawet w suchą glebę wydaje mi się mniejszym złem. Bo jeśli ściernisko jest właściwie uprawione i zabiegi od orki do siewu zrobimy "na świeżo", bez zbędnych strat wilgoci to na pewno coś tej wody w glebie zostanie. A z czekaniem na deszcz bywa różnie. Czasem nie przyjdzie w terminie i termin siewu zbytnio się przesunie a czasem jak zacznie lać to leje że się w pole nie da wjechać...
  25. ja stosowałem 0,4 litra (środek o koncentracji 10 g/l) i to dość późno bo pod koniec października. No i w ubiegłym tygodniu jak chodziłem po polu to widac było że samosiewy jaśnieją tak więc coś tam działa
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v