użytkuje MF 6180 i 3065 i ogólnie z obu jestem zadowolony..
ogólnie rzecz biorąc seria 3XXX jest mniej zaawansowana technicznie, 61XX już bardziej a 62XX najbardziej. Przykład? W serii 30XX zwykłe sprzęgło, w 61XX, 62XX hydrauliczne. Dynashifty były też w serii 3XXX wiec skrzynie podobne. EHR we wszystkich. Ale wracajac do porównania.
Kabina - 3065 ciut mniejsza, bardziej kanciasta, trochę "mało wygodne" drzwi przy wsiadaniu, 6180 większa kabina, bardziej dopracowana. Ale ogólnie w obu ciagnikach pracuje się bardzo komfortowo.
EHR - funkcje w obu ciagnikach takie same, różni się tylko panel
Pompa wtryskowa - 3065 Lukas całkowicie mechaniczny (gaszenie na linke) 6180 Standyne - gaszenie elektryczne z kluczyka.
6180 przeszedł u mnie ostatnio mały remont - uszczelnienie skrzyni, uszczelniacze na sprzęgle, wymiana tłumika drgań, pompy hydraulicznej, orbitrolu, 3 tarcze na dynashiftcie, zakucie paru przewodów. Koszt części ok. 6tys ( w tym nowy olej do skrzyni) Więc chyba części nie są tak kosmicznie drogie.
W 3065 cos mi się teraz w skrzyni posypało - jeszcze nie zdiagnozowane także nie wypowiem się.
Ogólnie z Massey'a jestem zadowolony, silnik ekonomiczny i przede wszystkim żwawy, mnóstwo przełożeń w skrzyni, pracuje się bardzo wygodnie. No a że czasem się coś popsuje - przecież to nie nowa maszyna.. Nikt nie wie kto i jak wcześniej go uzytkował...
Co do porównania MF i Aresa - oglądałem parę egzemplarzy i jakos mi bardziej Massey przypadł do gustu, bardziej podoba mi sie kabina w Masseyu (czytelniejszy panel EHR, lepsze włącznie biegów, rozmieszczenie przycisków funkcyjnych) Ale to tylko moje spostrzeżenia