Wygląda na to że duże mleczarnie "przeżarły" zyski na zakup drogiego mleka przerzutowego od rynkowych pchełek aby zachować ciągłość produkcji i realizacje kontraktów. Nasze premie powędrowały do małych zakładów
Pan Sapiński to wizjoner z planem działania nie na 5, a 10 lat do przodu.
https://mlekovita.com.pl/pl/aktualnosci/wydarzenia/mlekovita-liderem-mleczarstwa-i-eksportu-jedyna-w-historii-zlotej-setki-polskiego-rolnictwa-uhonorowana-2-statuetkami-orla-wprost
Gorączka q to chyba najłatwiej infekujacy patogen w naturze. Ruscy używali przetrwalników do produkcji broni biologicznej
Nie potrzeba kupowac żadnych nowych sztuk. Wystarczy że szpak nasra w pryzmę kukurydzy
Niestety picie dziś świeżego mleka prosto z cyca to co najmniej nie najlepszy pomysł, przy tym ile barachła zostało do Polski ściągniętego z południa Europy czy Inflantów
To już powoli plaga chyba, jak kiedyś napisałem gdyby brać to co się dzieje na logikę to złote czasy idą dla nas mleczarzy. Niestety ekonomika rolnictwa niewiele ma wspólnego z logiką. Niejeden producent wieprzków myślał w ten sposób