Pieprzysz jak potłuczony. Nie sieje paniki, tylko stwierdzam fakt. Może u ciebie żyje(ciesz się), u mnie nie. Śniegu nie było wcale, mróz przez tydzień 14-18stopni, a wiatr jak za cara mikołaja. Rzepaku nie mam, ale wczoraj byłem na polu sąsiada, to żyją pojedyncze rośliny przy miedzy, 3 metry dalej wszystko umarło. Jak idzie o pszenicę, to na moje oko ok.70-80% do przesiania, to i tak lepiej jak w 2012, kiedy wyleciało wszystko, z żytem i lucerną włącznie.