-
Postów
606 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez tracker
-
Manipulacjom nie ma końca. Sztab Rafała Trzaskowskiego wspólnie z TVN po mistrzowsku grają zaplanowaną przez siebie debatą, która pewnie mogłaby się odbyć, gdyby chciano ją uczciwie zorganizować. Wygląda jednak na to, że nie realizacja debaty jest istotą tej rozgrywki, a wtłoczenie w opinię publiczną przekonania, że prezydent Andrzej Duda boi się starcia z Rafałem Trzaskowskim. Trudno o bardziej perfidną propagandę w tej kwestii. TVN nie zadała sobie nawet trudu, by w całości przytoczyć komentarz prezydenta w tej sprawie. Postawiła go pod ścianą i wspólnie z opozycją ogłosiła tchórzem. Bardziej podle się nie da… Materiały TVN na temat debaty prezydenckiej to naprawdę soczyste studium manipulacji. Nie mówi się o propozycjach debat wysuniętych przez Telewizję Polską i Telewizję Polsat. Nie ma mowy o tym, że zaproponowany termin koliduje z kalendarzem kampanii wyborczej prezydenta Dudy. Jest tylko tępa narracja mająca wmówić widzom, że prezydent boi się starcia z Rafałem Trzaskowskim w debacie mającej odbyć się „na dwóch największych antenach telewizyjnych i dwóch największych portalach niezależnych od władzy”. Które to największe telewizje i portale? TVN, TVN24, Onet i Wirtualna Polska. Nieprawdopodobna bezczelność. Prywatne media z kapitałem zagranicznym zawiązały polityczny sojusz i ogłosiły się wpływowym monolitem, mającym prawo wyłączności w kreowaniu publicznej debaty w Polsce. Wszystkie materiały o debacie naszpikowane są szyderczymi wypowiedziami Rafała Trzaskowskiego, który „namawia prezydenta”, by nie bał się starcia. Towarzyszy temu taki sam przekaz w innych opozycyjnych mediach i w Internecie. Czyżby kandydat Koalicji Obywatelskiej czuł się tak słaby, że jedyną szansę wzmocnienia swojej pozycji upatruje w kreowaniu fałszywego przekazu na temat swojego konkurenta? Ja się pojawię tam, gdzie ta debata jest realizowana przez telewizje i portale internetowe. I namawiam do tego pana prezydenta: niech się pan nie boi — stwierdził pogardliwie Trzaskowski na jednym ze swoich wieców, wykluczając jednocześnie swój udział w debacie TVP. Na pytanie, czy stawi się na nią 6 lipca, odpowiedział: Dosyć ustawek. Prezydent Andrzej Duda był już na dwóch debatach TVP i ma przyjść na trzecią ustawkę TVP, gdzie znowu będzie znał wszystkie pytania? Najwyraźniej propozycja debaty z aktywnym udziałem publiczności przerasta kandydata Koalicji Obywatelskiej. W poprzedniej wypadł na tyle słabo, że uciekł z niej przed dziennikarzami i opuścił gmach Telewizji Polskiej łamiąc procedury bezpieczeństwa sanitarnego. Warto w tym zamieszaniu raz jeszcze przywołać stanowisko prezydenta Dudy. Pytają mnie czy wezmę udział w debacie? Oczywiście, że zawsze chętnie biorę udział w debacie i przecież brałem udział w debacie nie raz. Tylko na uczciwych zasadach, które były jednakowo ustalane ze wszystkimi, gdzie dostawaliśmy zaproszenie i uzgadnialiśmy termin. A nie proszę państwa, że jakaś jedna prywatna telewizja pana Trzaskowskiego podaje termin debaty i nakazuje się stawić. Nie. I okazuje się, że pan Trzaskowski chce organizować debatę pod ochroną zagranicznych mediów. Ja się na to nie zgadzam — powiedział prezydent i dodał: Dlaczego media polskie mają być gorzej traktowane? Dlaczego Polsat ma być gorzej traktowany, dlaczego ma być gorzej traktowana Telewizja Polska? Dlaczego inne media mają być gorzej traktowane, dlaczego ich widzowie i słuchacze mają być gorzej traktowani? Nie zgadzam się na to. Jestem prezydentem wszystkich Polaków i wszyscy Polacy mają jednakowe prawo do obejrzenia i wysłuchania debaty. To dlatego na ten dyktat dotyczący debaty w TVN-ie grzecznie odpowiedziałem, że bardzo proszę wszystkie wielkie telewizje o zorganizowanie debaty razem. Tak, żeby była równa dla wszystkich i żeby każdy widz, każdej telewizji mógł w jednakowy sposób w tej debacie wziąć udział. Obejrzeć ją i porównać poglądy. Nie chcą się na to zgodzić? Dlaczego? Pan Trzaskowski boi się debaty przed wszystkimi mediami? Zagraniczne media będą chroniły pana Trzaskowskiego? W czyim interesie? Czyżby więc pomysł debaty w TVN był - trzymając się nomenklatury Rafała Trzaskowskiego - ustawką opozycji? Gdyby naprawdę chciano ją przeprowadzić, uzgodniono by termin ze sztabami, tak jak robi się to zawsze. Można byłoby przeprowadzić ją na antenach trzech głównych telewizji z udziałem dziennikarzy wszystkich tych stacji: TVP, Polsat i TVN. Przecież chodzi o dobro Polski, rzetelny przekaz i pełną informację dla wyborców, czyż nie? Tymczasem stacja z Wiertniczej ogłosiła debatę, która nie mogła dojść do skutku, obarczyła za to winą prezydenta Dudę i wskazała Rafała Trzaskowskiego, jako moralnego zwycięzcę. Czy można zagrać podlej? CZYTAJ TAKŻE: Zamiast wizji programowej, prymitywny atak na prezydenta Dudę. Dlaczego? Bo pomysł na prezydenturę Trzaskowskiego mają Berlin i Bruksela Marzena Nykiel https://wpolityce.pl/polityka/507352-kto-z-kim-robi-ustawki-zenujaca-gierka-tvn-i-trzaskowskiego
-
Jeszcze trochę i Rafał Trzaskowski poprowadzi Marsz Niepodległości, potem może jakaś procesja czy pielgrzymka do sanktuarium, a potem może zwiedzanie Czajki:D
-
Trzaskowski Achtung Awaria, co tam że afera goni aferę, co tam że nie spełnił praktycznie żadnej z obietnic, które złożył podczas kampanii samorządowej, co tam dzika reprywatyzacja, ważne by niemcy biznesy robili, a że czego się nie dotknie to się sypie, szyby wylatują, szamba na metr w górę wybijają, miliony litrów ścieków Wisłą płyną, i że coś bidulek szczęścia nie ma, tu kartę teczową podpisze, tu o żłobkach coś zamruczy, na marsz LGBTKUKU+ się uda, ale na na defiladę z okazji Bitwy Warszawskiej to raczej nie bo to takie faszystowskie, w zamian za to przecież można odwiedzić jarmark i kupić dżem. Marsz Niepodległości zdelegalizować i o głosy narodowców zabiegać Miszcz Trzaskowski Achtung Awaria Prezydęt.
-
- Sprawa dotyczyła jedynie zakazu zbliżania się. Inne kary były dawno wykonane (nie było gwałtu). Dorosła już od lat pokrzywdzona z matką prosiły o uchylenie zakazu zbliżania się, bo w praktyce mieszkają ze skazanym w jednym domu. To sprawa rodzinna. Wniosek popierały sądy i PG - napisał prezydent. https://wpolityce.pl/polityka/507200-prezydent-odpowiada-na-kampanie-oszczerstw-ws-prawa-laski Według naszego sondażu, w drugiej turze wyborów prezydenckich obecny prezydent zdobyłby 53 proc. głosów, a kandydat Koalicji Obywatelskiej 47 proc. https://wpolityce.pl/polityka/507211-rosnie-przewaga-andrzeja-dudy-nad-rafalem-trzaskowskim Jeszcze trochę wysiłku i będzie dobrze
-
https://www.rafalnieklam.pl/
-
Nie ma granic żenady! Rafał Trzaskowski, który uciekł z debaty prezydenckiej przed dziennikarzami, wymyśla prezydentowi Dudzie od cykorów. Człowiek, który nie radzi sobie z opanowaniem problemów kanalizacyjnych w Warszawie, krytykuje działania rządu i zapowiada budowę mostu w Tczewie. Ktoś, kto spowodował największą katastrofę ekologiczną ostatnich dekad, obiecuje skuteczną walkę o klimat. Choć aktywnie zwalczał manifestacje prawicowych organizacji, teraz nagle odwołuje się do patriotycznych ideałów. Ściema Rafała Trzaskowskiego przebija wszystkie poziomy absurdu? Czy sprawna propaganda jego sztabu zdoła przyciągnąć nowych wyborców? Jak naprawdę wygląda kandydat Platformy w realnym świetle? I kto go wspiera? Najsłabszy wynik w I turze ze wszystkich kandydatów PO Nic dziwnego, że sztab Rafała Trzaskowskiego idzie na ostrą konfrontację. Agresywnym krzykiem próbuje się zakrzyczeć fakty, które są mocno kłopotliwe. Bo choć kandydat Koalicji Obywatelskiej miał naturalną przewagę nad pozostałymi kandydatami z uwagi na późniejsze wejście do gry, nie zdołał jej wykorzystać. Prawda jest taka, że Trzaskowski uzyskał najgorszy wynik w pierwszej turze spośród wszystkich kandydatów Platformy, startujących w wyborach prezydenckich. — Donald Tusk w 2005 roku - 36,33 proc. — Bronisław Komorowski w 2010 roku - 41,54 proc. — Bronisław Komorowski w 2015 roku - 33,77 proc. — Rafał Trzaskowski tylko 30,46 proc. , co dało mu 5 917 340 głosów Nawet Bronisław Komorowski po fatalnej kampanii i jeszcze gorszej kadencji, zgarnął większe poparcie niż światowiec Trzaskowski. 13 proc. przewagi PAD nad RT i 3 mln więcej głosów niż w 2015 To nie była łatwa kadencja dla Andrzeja Dudy. Ciągłe protesty, ataki, interwencje zewnętrzne i medialna propaganda miały osłabić tę prezydenturę tak dalece, by nie było mowy o reelekcji. Pretensje pojawiały się także ze strony obozu rządzącego, gdy prezydent stojąc przytomnie na straży praworządności, odrzucał wadliwe projekty ustaw. Okazuje się jednak, że odbudowa pozycji międzynarodowej Polski, dumy narodowej, przywrócenie należnej pozycji bohaterom narodowym, odzyskanie prawdy historycznej, czujne wsłuchiwanie się w głos obywateli i ciągła troska o dobro wspólne są widoczne. Andrzej Duda zdobył w pierwszej turze 43,5 procent czyli 8 mln 450 513 głosów. Oznacza to, że grono jego zwolenników powiększyło się o ponad 3 miliony w ciągu 5-letniej kadencji. Na Rafała Trzaskowskiego zagłosowało ponad 2,5 miliona osób mniej, co stanowi grupę mniejszą o 13 proc. CZYTAJ TAKŻE: W ciągu 5 lat prezydent Duda zyskał zwolenników. Taki wynik to rzadkość i wielki sukces! Czy w II turze konserwatyści połączą siły dla Polski? 13 województw popiera Dudę, 3 Trzaskowskiego. Warszawa utrzymana, ale… W zapomnienie odchodzi powoli stary podział Polski złamanej na pół. Rafał Trzaskowski wygrał w zaledwie 3 województwach: Lubuskim, Pomorskim, Zachodnioporskim. Zwycięstwo w pozostałych 13 województwach należy do prezydenta Dudy. Zastanawiająca jest postawa mieszkańców stolicy. Trzaskowskiego wybrano we wszystkich dzielnicach Warszawy. Widać, że interesy, posady i etaty są ważniejsze, niż afery i zaniedbania. I choć lista grzechów Platformy wobec mieszkańców Warszawy coraz bardziej się wydłuża, środowiska zainteresowane utrzymaniem swoich wpływów biznesowo-polityczno-medialnych są na tyle silne, by utrzymać obecny układ. Prezydent Warszawy nie może jednak w pełni cieszyć się wynikami, jakie osiągnął w swoim mieście. W wyborach samorządowych zdobył 56,67 proc., czyli 505 tys. głosów przy 67 proc. frekwencji. Teraz zdobył jedynie 47,55 proc., czyli 480 tys. głosów, przy 73 proc. frekwencji. Niemcy za Trzaskowskim Rafał Trzaskowski od początku był kandydatem typowanym przez naszych zachodnich sąsiadów. Trudno się dziwić, skoro tak skwapliwie dbał o ich interesy. Wystarczają mu niemieckie stocznie, lotnisko w Berlinie, a przekop Mierzei Wiślanej uważa za fanaberię. Jako namaszczony przez Donalda Tuska dobrze wpisywał się w utrzymanie niemiecko-polskiego układu polityczno-gospodarczego. Niemiecka prasa pisze wprost, że wiąże z nim nadzieje dotyczące także warstwy historyczno-ideowej. Trzaskowski mógłby zakłócić budowanie „IV Rzeczpospolitej” przez PiS. Jako prezydent mógłby też narzucić mniej konfrontacyjny ton w relacjach polskich władz z Niemcami, bo jest krytyczny w sprawie możliwych polskich żądań reparacyjnych wobec Niemiec – napisał korespondent dziennika „Die Welt Philipp Fritz. Atak i ośmieszanie Sztab Rafała Trzaskowskiego przystąpił do ostrego uderzenia. I choć ma 2 tygodnie na pozyskanie 3 milionów głosów, wybiera najbardziej agresywną strategię: ośmieszenia i zohydzania przeciwnika. Platforma nie zadaje sobie nawet trudu zbudowania konstruktywnego programu prezydenckiego. Ogranicza się do negowania i dyskredytowania posunięć prezydenta Dudy. Świadczy to nie tylko o politycznej infantylności, ale o totalnej niemocy i niezdolności do dostrzeżenia realnych wyzwań i problemów. Po co Trzaskowskiemu program? Pomysł na jego prezydenturę ma Berlin i Bruksela. Stamtąd pójdzie kampanijne wsparcie rozhulane w opozycyjnych mediach. On sam ma jedynie być i grać swój codzienny spektakl. Jak na razie rola tępego bojówkarza miotającego bezmyślnie paintballem idzie mu doskonale. Autor Marzena Nykiel https://wpolityce.pl/polityka/507100-zamiast-wizji-programowej-prymitywny-atak-na-prezydenta
-
Kolejna ... Żona aktora Zbigniewa Zamachowskiego, dziennikarka Monika Zamachowska: Wczoraj okazało się, że prawie 7 proc. dorosłych przedstawicieli mojego narodu to faszyści, którzy czują potrzebę przeciwstawienia się „ślepej wierze w tzw. projekt europejski” (z programu Konfederacji) i którzy „propagandę LGBT” będą tępić wszystkimi sposobami, nawet siłą. https://wpolityce.pl/polityka/507090-pogarda-w-pelnej-krasie-zamachowska-przerazona-wynikiem
-
Co za poziom. Dopłaty nie są sobie ot tak ustalane, budżet jest ustalany, o ile dobrze pamiętam na 7 lat, Prawo i Sprawiedliwość rządzi od 6 lat ... więc kto ustalał wysokość dopłat ??? Ręce opadają, negocjacje dopiero będą prowadzone w sprawie dopłat i wtedy dopiero będzie się można czepiać tego strasznego PiSu ...
-
Elyta głosuje : Prezydent Polski dzisiaj może być wybrany głosami ludźmi środowiska wiejskiego, głosami emerytów i ludzi z podstawowym wykształceniem. To chyba trochę dziwne w tak pięknym i rozwijającym się kraju jak nasza Polska — napisał na Twitterze Zbigniew Boniek. https://wpolityce.pl/polityka/507081-boniek-obraza-wyborcow-internauci-reaguja Manuela Gretkowska: Lud nadwiślański nie zmienił się od 200 lat. Zastygł w g*wnie jak w bursztynie. Zryw powstańczy o wolność dobije swoimi głosami. Może butów nie ściągnie zabitym, ale ograbi z nadziei. Czuję się jakbym czekała na wyniki biopsji, a nie drugiej tury prezydenckich wyborów. Czy złośliwy, czy nie… Raz nadzieja, raz mdli w przeczuciu, że jednak będzie źle. 43 % przewidywań fatalnego końca i 30 % plus - szansy przeżycia. Druga tura, to walka na śmierć i życie demokracji. Zostały 2 tygodnie. Nie wiadomo z czym wyskoczy Kurski, do tej pory, na tego ch… można było liczyć w decydujących momentach. Dziadek z Wermachtu już był, kasa dla Żydów też i pedały niszczące polskie rodziny. Teraz czas na pedofilię, łapówki? Albo, że Trzaskowski odbierze 500 i chrzty, drugiego dziecka, bo sam swojego nie ochrzcił czy coś tam. Ma długopis i może. Mało czasu, żeby zdrapać z siebie info g*wno, gdyby ochlapało. https://wpolityce.pl/polityka/507037-haniebne-wywody-gretkowskiej-o-wyborcach-dudy Już innych wywodów Postępowej Elyty nie chcę zamieszczać bo to ten sam denny poziom.
-
Elektorat i zaplecze Trzaskowskiego pragną krwi. Symbolicznie, choć faktycznie pragną surowej zemsty Im bardziej Rafał Trzaskowski zapewnia, że chodzi mu o zgodę, współpracę, konsensus i wspólnotę, tym bardziej jego elektorat pragnie krwi. Symbolicznie oczywiście, czyli faktycznie pragnie zemsty. Nawet surowej. A najbardziej potrzebują tego funkcjonariusze Platformy Obywatelskiej oraz sympatyzujący z Trzaskowskim celebryci i intelektualiści (chodzi o tych, którzy formalnie mają taki status, bo faktycznie bardzo różnie z tym bywa, zwykle źle). Sam Rafał Trzaskowski te oczekiwania zdaje się wyczuwać i akceptować, co widać, gdy traci kontrolę nad swoimi gestami, sposobem mówienia czy generalnie mową ciała. Wtedy wyłazi z niego ten mściciel, którego wielu chce w nim widzieć, szczególnie celebryci. Rafał Trzaskowski musi się miarkować, choć przychodzi mu to z trudem, szczególnie w kontaktach z dziennikarzami. Tę swoją złość, a wręcz mściwość zademonstrował, gdy lokalny płocki dziennikarz zapytał go o szambo, które kilka miesięcy temu spłynęło do Wisły. Wtedy szczerze wyznał, że chodzi mu o zamknięcie ust tym wszystkim, którzy go jakoś tam wkurzają. I tu niewiele go dzieli od wściekłych na pełnym gazie celebrytów i „intelektualistów”. Wystarczy wymienić pisarki Manuelę Gretkowską i Marię Nurowską oraz socjologa prof. Ireneusza Krzemińskiego. Oni swoją wściekłość demonstrują bez żadnego kamuflażu. Są bowiem przekonani, że powinni tak robić, skoro kampania narzuca pewne ograniczenia kandydatowi. Wiele wskazuje na to (przede wszystkim reakcje w przestrzeni publicznej), że duża część elektoratu Rafała Trzaskowskiego oczekuje od niego „krwi” wrogów, czyli nie tylko członków PiS, urzędników i członków rządu należących do tej partii czy funkcyjnych w spółkach skarbu państwa. Oni chcą „krwi” zwykłych sympatyków i wyborców PiS. Rafał Trzaskowski to wszystko ubiera w szaty Komisji Krzywd czy instytucji świadka prezydenckiego, ale chodzi tu dokładnie o to samo, co wojowniczym celebrytom i „intelektualistom”. O zemstę, rewanż, odwet. Żądne „krwi” zaplecze Trzaskowskiego racjonalizuje swoją agresję, a przynajmniej usilnie się stara. Na razie agresję symboliczną, choć niektórym już puszczają nerwy i zdarza się przemoc fizyczna. Na przykład Sławomirowi Nitrasowi, gdy wyrywał tzw. wuwuzele przeciwnikowi Rafała Trzaskowskiego, skądinąd zachowującemu się wyjątkowo spokojnie. Problemem jest to, że oni wszyscy tę agresję, ujawnianą na poczet przyszłej zemsty, uważają za coś, co im się należy. A należy im się przede wszystkim z powodu upokorzenia oraz zadośćuczynienia za nie. Prawdziwą wściekliznę po stronie zwolenników Rafała Trzaskowskiego wywołuje to, że ich faworyci, a przez to oni sami przegrali z ludźmi, których uważają za prostaków, chamów, ciemnotę, gburów, nieokrzesańców, buraków, a wręcz robactwo i to wszystko, co można określić skatologicznie. Nie mogą znieść, że pokonali ich ci, którymi bezmiernie gardzą, uważając za niegodnych statusu obywatela, a tym bardziej niezdolnych do jakichś skutecznych zbiorowych zachowań, jak przy urnach. Jak oni, światła elita, mogą przegrywać z takim niczym, z takimi społecznymi, a czasem wręcz biologicznymi odrzutami? Ta zniewaga krwi wymaga. *Wściekliznę wywołuje przekonanie, że ktoś śmiał zająć wiele miejsc niejako genetycznie przypisanych oświeconej „elicie”, a wiążących się z apanażami, wpływami i wysokim statusem społecznym. Szczególnie platformerskim (a więc także optującym za Trzaskowskim) intelektualistom i artystom wydaje się czymś niebywałym, że jakaś czerń zajmuje stanowiska, posady i zawiera umowy czy kontrakty, które tylko im się należą. A wszystkim, którzy podnieśli swoje łapska na tę ich inwestyturę należy te łapska odrąbać. W stylu, w jakim towarzysz Józef Cyrankiewicz chciał odrąbywać ręce powstańcom Poznańskiego Czerwca 1956 r. i tym, którzy ich wspierali. Już samo to, że znienawidzona „hołota” ma jakieś prawa obywatelskie, w tym prawo głosu i tym głosem może „oświeconą elitę” odsunąć od władzy, stanowisk oraz apanaży woła o pomstę do nieba. W tym aspekcie demokracja kompletnie się nie sprawdza, co znowu jest powodem ogromnej frustracji, złości i wściekłości. A to z kolei uzasadnia fizyczną rozprawę z tymi nie tylko podobywatelami, ale wręcz podludźmi. I oświecone masy liczą na to, że nadejdzie dzień zemsty na sympatykach PiS i Andrzeja Dudy oraz oczyszczenia z nich, bo dłużej tak żyć się nie da. Zasoby nienawiści i pogardy do wyborców i sympatyków PiS, a przez to także Andrzeja Dudy, są wręcz nieprawdopodobne. Na tę „ciemną energię” tych, którzy uważają się za jasną stronę mocy wskazywało już opracowanie Centrum Badań nad Uprzedzeniami - „Polityczna polaryzacja w Polsce – jak bardzo jesteśmy podzieleni”, opublikowane w styczniu 2019 r. W kampanii wyborczej w 2020 r. ta „ciemna energia” aż kipi. A Rafał Trzaskowski jest uważany za tego, kto pozwoli znaleźć jej ujście. Co ciekawe, choć wielu, nawet w obozie Trzaskowskiego, to widzi, nikt tego nie próbuje tonować, uśmierzać, kanalizować. Przeciwnie, istnieje przeświadczenie, że to będzie słuszna i sprawiedliwa zemsta, a sam Rafał Trzaskowski będzie pierwszym mścicielem. Wielu nawet sobie nie zdaje sprawy, jak bardzo Rafał Trzaskowski stał się zakładnikiem sił odwetu i zemsty. A wręcz od przyszłej realizacji planu odwetu i zemsty miałby być zależny jego sukces w wyborach. To bardzo niebezpieczne pompowanie złych emocji. I to jest właściwie jedyny, choć mniej lub bardziej udolnie skrywany, program wyborczy. Reszta to didaskalia albo dekoracje. Trzaskowski ma być panem zemstą. Po to startuje i po to miałby wygrać. A opowieści o zgodzie, współpracy, konsensusie i wspólnocie to tylko zasłona dymna. Takie jest prawdziwe oblicze „demokratów”. Tak prawdziwe, że aż straszne. Autor Stanisław Janecki https://wpolityce.pl/polityka/507078-elektorat-i-zaplecze-trzaskowskiego-pragna-krwi
-
Trzaskowski znów stawia na niemiecką firmę! Itwh GmbH buduje system zarządzania siecią kanalizacyjną za ponad 60 mln zł https://wpolityce.pl/gospodarka/507050-niemiecka-firma-buduje-system-kanalizacyjny-w-warszawie
-
Skąd się ta lemingoza bierze? I to jeszcze na wsi, przecież trzeba mieć nierówno pod sufitem, by być rolnikiem i głosować na tych co odpowiadają za upadek i wyprzedaż za grosze rolnictwa, stoczni, banków ... Ursusa. Naoglądają się komunistycznych mediów TWNowych i myślą że wszystkie rozumy pozjadali, a poza słomą z gumiaków, prostackie buractwo wyłazi, prymitywizm i nienawiść. Żałosne.
-
Trzaskowski dostał mnij niż Komorowski 5lat temu, około 30% i to przy poparciu lewaków cienko ... nawet gdyby w II turze wszyscy głosujący na Hołownię czy Biedronia poszli za nim to 50 % nie ma:DDDD Duda wystarczy że przekona część wyborców Bosaka i Kosiniaka i część ideowej nierozporkowej lewicy i już ma większość:DDD A pozatym modlitwa też robi swoje ... będzie dobrze. Współczuję pewnym osobnikom, tyle nienawiści, może by tak do księdza się udać egzorcysty, choć to może być niebezpieczne bo woda święcona pali takich osobników ...
-
Ja bym prosił ten cennik na [email protected] Dzięki:)
-
Chwastobójczych nie powinno się mieszać z innymi nie chwastobójczymi i z nawozami, bo można sobie popalić uprawę. Trochę późno na chwasty w ziemniakach, ja pryskałem w fazie zwierania rzędów Sencorem z Titusem i jakoś przeżyły, odmiana Lord i Denar, inne odmiany nie wiem jak reagują.
-
Dzięki, to pierwszy padnięty trzymak w mej kosiarce od nowości ...
-
W sobotę podczas koszenia w kosiarce ZO36 - Famarol Meduza, po zawadzeniu o beton na skraju pola, wyleciał mi z trzymaka sworzeń trzymający nożyk. Czy można wymienić sam sworzeń zabieraka czy trzeba wymienić cały element - trzymak noża??
-
Brakuje inspiratorów towarzysze, wybory muszom być przesunięte. To co się dzieje to jest masakra jakaś. Gdzie som Timmermansy i Verhowstadty, Donald zainfekowany w izolacji ... jak żyć?
-
Mam marzenie, rządzi charatający w gałę Tusek, ministerką zodorowia jest przkopującą na metr w głąb ziemię Kopaczowa, a finansami zajmuje się ten od 200 baniek na 2 szpitale Arłukowicz. W tej bajce som też testy dla każdego wyborcy POKO i smoki też som. Czołem towarzysze.
-
Szkoda że nie rządzi tera charatający Donek, czy Kopcia co to na metr wgłąb, czy Arłukowicz co to dale 200 baniek. To by dopiero w ten kraju było dobrze.
-
Ursus C-360 -Gaśnie jak nagrzeje się silnik
tracker odpowiedział(a) na alkhor temat w Silnik i osprzęt
a) syf w baku lub jakaś podkładka czy cuś takiego która blokuje paliwo, b) paproch przed pompą zasilającą w tym oczku -( to bym obstawiał lub paproch w baku) c) zapchane filtry d) padająca pompka zasilająca. -
Co trzeba mieć w głowie, żeby czekać na nieszczęście i tragedię jako najlepszy polityczny scenariusz i ratunek? Testy. Ale testy. Dlaczego nie testy? Gdzie testy? Test dla każdego! Bo Niemcy! Bo Koreańczycy! Ile można kupić testów za 2 mld zł? W Platformie Obywatelskiej (dzielącej się tym z koleżeństwem z Koalicji Obywatelskiej) wymyślono, że czymś, co jej działacze są w stanie zapamiętać i powtórzyć są trzy zdania: „Rząd fatalnie sobie radzi i ryzykuje życiem Polaków, bo każdy obywatel nie może się przebadać korzystając z testu”, „Wydali 2 mld zł na propagandę w TVP, a za to można było kupić 7 mln testów”, „W Niemczech testom poddano 200 tys. osób, a w Korei Południowej 20 tys. osób dziennie”. Kto nie jest w stanie zapamiętać trzech prostych (i prostackich) zdań, może żonglować tylko pierwszym, i robi to na przykład kandydatka na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska. Kto nie jest w stanie zapamiętać nawet jednego z trzech zdań, a większość posłów PO nie jest, może posługiwać się tylko jednym słowem – „testy”. Jedynie Borys Budka jako szef tego towarzystwa 13 marca 2020 r. zdobył się na finezję, że testom powinni móc się poddać ci, którzy podejrzewają, że mogli się zainfekować. Ale on najczęściej występuje w mediach i wobec odpytujących go dziennikarzy nie może z siebie robić … (tu można wpisać stosowne określenie), gdyż zostałby wyśmiany. Testy na obecność koronawirusa są ważne - w wypadku osób mających kontakt z zarażonymi albo będących w zagrożonych miejscach. Testowanie ma swoją racjonalną stronę i logiczny porządek. Jak powtarza wirusolog prof. Włodzimierz Gut, testowanie ponad 37 mln obywateli nie ma sensu i nie jest możliwe. Nie sposób znaleźć na rynku tyle testów, nawet gdyby były na to pieniądze. Poza tym do czasu wygaśnięcia pandemii trzeba by każdego testować co pięć dni. Tyle wynosi czas inkubacji wirusa, wiec ten, kto go nie miał, za pięć dni może być zarażony. A to w skrajnym przypadku oznacza konieczność zgromadzenia nawet ponad 200 mln testów. Argumenty fachowców nie mają jednak znaczenia, bowiem politykom PO chodzi wyłącznie o sianie paniki i dyskredytowanie rządu. Choć pewnie zapłaciliby każdą cenę, żeby mieć w swoich szeregach kogoś takiego jak minister zdrowia Łukasz Szumowski czy główny inspektor sanitarny Jarosław Pinkas. Politycy innych opozycyjnych ugrupowań są znacznie rozsądniejsi od tych z PO, o niebo mniej demagogiczni i znacznie częściej polegają na wiedzy, a nie na fake newsach, w których politycy PO wręcz się lubują. Zasadą myślenia (no, może przesadzam, że chodzi tu o myślenie, ale niech tam) i działania polityków PO jest: „skuś baba na dziada”. Nie chodzi o to, żeby efektywnie pomóc chorym czy tylko zagrożonym, ale żeby jakoś sprawić, by rząd się na tym wyłożył, aby mu się nie udało zwalczyć pandemii. Nic to, że jeśli rządowi by się nie udało, wszyscy by to negatywnie odczuli, łącznie z politykami PO. Byleby można rządzącą zjednoczoną prawicę o cokolwiek oskarżyć. Niektórzy posłowie PO chyba przez całą dobę mają dyżury, podczas których zbierają z sieci wszelkie nonsensy, bzdury, ploty, kłamstwa i idiotyzmy, i z lubością przekazują je dalej. Jakby trwał jakiś wyścig na to, kto znajdzie coś głupszego, co u zwolenników PO wywoła reakcją łańcuchową i uruchomi kolejną falę hejtu przeciw rządzącym. Co najgłupsze i bezdennie niemoralne, wyznawcom zasady „skuś baba na dziada” największą satysfakcję sprawiłoby, gdy pandemia Covid-19 sparaliżowała Polskę, zdezorganizowała funkcjonowanie państwa i społeczeństwa, zaszkodziła gospodarce. Ale przecież nawet najgłupszy kibol scenariusza nieszczęścia powinien wiedzieć, że w takiej sytuacji byłoby wiele ofiar. I to by też ich zadowalało? Nie słychać, żeby w innych państwach jakaś partia próbowała się politycznie „odkuć” na dramacie, a nawet tragedii. Żeby z zaciśniętymi piąstkami jej członkowie czekali na nieszczęście i próbowali je przyciągać infantylną magią fake newsów i kretynizmów. To się po prostu w głowie nie mieści. Z drugiej strony, co trzeba mieć w głowie, żeby czekać na nieszczęście i tragedię jako najlepszy polityczny scenariusz i ratunek. Co się z tymi ludźmi dzieje, do diabła! autor: Stanisław Janecki https://wpolityce.pl/polityka/490996-po-chyba-chodzi-o-to-zeby-rzad-sie-na-pandemii-wylozyl
