Miałem siewnik konny, teraz sieję Poznaniakiem z lat 80, zwykłe redlice bez zabezpieczeń, co ma się zapychać ... trzeba tylko opuszczać i podnosić siewnik w trakcie jazdy, a nie jak ciągnik stoi, faktycznie jak są resztki pożniwne lub perz czy kycze od brzegów pola to ciągnie to wraz z ziemią i co chwila trzeba podnosić i opuszczać. Jeżdząc po rolnikach nie raz widziałem starą Amazonkę 2,5m i tak się nic nie zabija