Zależy od wilgotności jak będzie jej więcej to saletra za zadziała tak samo szybko jak RSM i dostarczy większego "kopa". Jak będzie sucho wtedy RSM szybciej zadziała. Siarke i magnez lepiej dostarczyć w Kizerycie taniej wyjdzie.
Ja to bym wolał jeden porządny ciągany opryskiwacz i belke co najmniej 21 m, płukanie to nie problem, przy dobrej organizacji sam się płucze U mnie na wiosce jeden ma podobne cudo ale ani to wielkiej pojemności nie ma , ani szerokości, a prześwit jak w 60-dziesiątce, jedyny plus to taki że szybko za***rdala.
@GucioJUMZ to takie mieszanie jest jeszcze gorsze niż jakbyś pojedynczo jeździł, raz że nie ma szans że równo wymieszasz, a po drugie jeden nawóz poleci bliżej drugi dalej. A polifoske jak kupujesz od sprawdzonego dostawcy to nie ma się czego obawiać.
Obsada jest ok, liści ma na oko powyżej 6 więc tragedia nie ma. Jak wiosna szybko przyjdzie i autor nie spóźni się z azotem jest szansa nawet na 3,5 tony. W tym roku z podobnego, może nawet gorszego, wyciągnąłem taki plon, ale nakłady wiosną były ogromne i wszystko robione było na tip-top
Na mozaikach orałem do 27cm i miejscami troche żółtego piachu wywaliło. Te pole jest akurat bardzo równe - sama glina, więc szło trochę pogłębić, zwłaszcza że przez ostatnie 6 lat było orane drugi razy i jak dobrze pójdzie to w tym roku ostatni raz pług widziało
A kawałek nie za wielki, dokładnie 6,1 ha jednak w naszej okolicy taka powierzchnia to rarytas
@gotchisc tyle kosztuje zestaw z orbitrolem, monitorem, anteną, komputerem i aplikacją? W sumie w NH jest to samo co u mnie w Pumie, a mam już w niej monitor AFS 700 który kosztuje 8-9 tys. więc żeby doposażanie go w GPS kosztowało by już tylko około 25 tys?
Czy się rozkrzewi czy nie, to zależy od tego kiedy i jaka wiosna nadejdzie. Na tą chwilę ma po jednym rozkrzewieniu, czyli narazie 360 źdźbeł na metrze niech dojdzie jedno rozkrzewienie wiosną i jest 540- na słabszych i o gorszej kulturze stanowiskach mi to wystarczy, na lepszych przydałoby się obsada ok. 700 źdźbeł na metrze żeby wykorzystać potencjał pola
@John175 Nie zgodzę się z tobą, załóżmy że mamy na jednej plantacji 600-650 zdźbeł, a na drugiej 900-1000 i zastosujemy tu i tu takie samo nawożenie, to na bank procentowo więcej odpadnie na gęsciejszej plantacji. Dam ci mój przykład z zeszłego sezonu. Miałem zasiane 2 odmiany Folklor i Asano, obydwie wysiane po 300 szt/m2 15.10. Folklor wykształcił tylko jedno rozkrzewienie jesienne, wiosną ewentualnie dokrzewily się te co weszły w zime w fazie 4 lisci, obsada wynosiła prawie idealnie 600 kłosów na metr, nie wystapila żadna nawet najmniejsza redukcja. Jako że Asano jest odmianą lepiej krzewiącą to miała po 2-3 rozkrzewienia, wiosną również lekko się krzewiła i wyszło ponad 1000 zdźbeł na metr, a wykłosiło się "zaledwie" 800. Co do plonu dokładnych wyników nie mam ale Folklor sypał około 8,5t/ha, a z Asano tym wcześniej sianym ciężko jest porównać bo było na gorszym stanowisku, ale Asano siane po 20 października (słabiej rozkrzewione) sypało miejscami prawie 9 t/ha. Zgodzę się z tobą że z 600 kłosami rekordu nie pobijesz, ale zwróć uwagę że jesteśmy w Polsce, a nie w Anglii i nie mamy tak korzystnego rozkładu opadów jak oni Jeżeli pszenica przemarznie i ma uszkodzony węzeł krzewienia to nie ważne czy jest jej 100 czy 500 szt/m2 , i tak nie wyda już ekstra plonu, lepiej wcześniej jarke zasiać
Chłopcy w tak na serio?
U nie jednego po burakch/ kukurydzy pszenica dopiero szpilkuje, a z doświadczenia wiem że z takich poźnych siewów można mieć plony lekko powyżej 7,5 t
Jakby mi na dzień dzisiejszy taką cene nawet brutto proponowali, to bym wszystko wywiózł. Zazdroszczę wam cen na północy, ale i współczuję zeszłego sezonu.
I potem rodzą się glupie opinie, że uprawa beorkowa jest bez sensu, nie przynosi korzyści itp. jeżeli się nie wykorzystuje odpowiedniego sprzętu. Uprawa bezorkowa powinna być wykonywana na taką samą głębokość jak orka. A taka uprawę jak na zdjęciu można nazwać bezorkowo- uproszczoną
Dokładnie, jeżeli zima przerzedzi i z załóżmy 4 rozkrzewień zostanie jedno to nawet gdyby wiosną zdołało się rozkrzewić to i tak plonu nie wyda. Można powiedzieć że w tym momencie pszenica traci swój wewnętrzny potencjał plonowania na rzecz regeneracji.
Redukcja pędów występuje w łanach gęstych, czyli np sianych po 300 szt w terminie optymalnym i gdzie występuje po 3-5 rozkrzewienia. Obsady na poziomie ok.1200 szt/m2 nie jesteś w stanie wyżywić (choć to zleży od nawożenia, zasobności gleby, typu odmiany, opadów itp.) i dlatego następuje redukcja, a w łanie dobrze nawożonym z obsadą na poziomie 600 szt. nie ma co redukować.
Prowadzenie takiego łanu jest o wiele łatwiejsze, o wiele mniejsza presją chorób, mniejsze wyleganie, większe MTZ, lepsze uziarnienie, lepszy system korzeniowy- same plusy.
A ta pszenica ze zdjęcia nie zdziwiłbym się jakby sypała >10 t/ha