Co do patryjotyzmu, ojciec zgorzały Polak, ostatnio sam przyznał że o ten kraj nie warto walczyć. Rząd robi co chce nie bacząc na obywatela, liżą dupe UE, afery z których każdy wychodzi bez szwanku bo prezydent wprowadza ustawy uniewinniające. TV Polska jest stronnicza a pozostałe napierdzielają na nią żeby się bronić. O ważnych sprawach jest cicho ale o mietku spod sklepu od ch*ja. Oglądasz wiadomości i przeżywasz te informacje cały dzień, czasem dochodzi do kłótni rodzinnych bo każde pokolenie ma inne zdanie. Ludzi w domach się jak wilki na siebie patrzą.
Przestałem gadać w domu z ojcem o polityce to nastrój się zmienił, TV już nie oglądam chyba ze 3 lata a pudełko tylko dla dzieci bo bajki oglądają. Psują nam chamy głowy, mieszają i ustawy wprowadzają jakie im wygodnie. Wyganiają ludzi z domów, z pól, u nas obwodnice robili to nie było przeproś- wypad i 200tyś za ha. Niektórym pasowało a niektórym podzielenie pola na pół albo co gorsze zostawało po drugiej stronie kilka arów.
Resztę pszenicy sprzedałem w lutym, w sumie około 120 ton poszło po 1350netto. cena w miarę ok, nie będę narzekał, rzepak też sprzedałem po średnio 2900 netto. Starczyło na wszystkie środki do produkcji, kredyty i małe inwestycje. Jeśli w tym roku wszystko stanieje to będzie podobnie, lecz nie wierzę że saletra wróci do 1000zł/t a pszenica w żniwa się utrzyma po 900zł/t. Polak się boi protestować bo rząd się będzie mścił, przeprowadzał kontrole z US, ARiMR, Piorin, Wiorin i takie inne. Tak to działa.