Czesanie pafnucego mu tylko zostało. , to jedno z określeń https://joemonster.org/art/709 Dlatego ciągle mówi o pafnucym. Naszgo forumowego też by chętnie wyczesał pewnie
Dlatego jego teść nie tolerował takiego nieudacznika i pewnie córkę zabrał, pamiętasz jak na forum pojawiła się pewna osoba, nie pamiętam już nicku, co mówiła że zna łorawioka dokładnie i jeszcze o nim opowie? jak dostał na przystanku po ryjku?
I ja i Bogdan byliśmy na forum jak o łorawioku nawet wróble nie ćwierkały i wiemy jak było, przylazła taka menda, bo to inaczej nazwać nie można pod 50-cioma nickami i zmyśla historie których nie było.
Swego czasu wstawiał fotkę swojej żony z dzieckiem, opowiadał o teściu który go nie nawidzi, później jakoś zrobił się kawalirem. Albo żona kopnęła w d*pę, albo dziada puściła kantem i teraz wylewa żale.