baton386785
Members-
Postów
173 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez baton386785
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 5 z 7
-
Właśnie ta stara u mnie tez miała kalamitke. Ale nie było znaczku Zetor. A musiałem wymienić na nowa, bo ciekł płyn przez łożyska.
-
Mam Zetora 5211, tam mam oryginalną pompę. Jest już bez kalamitki. Jednak Zetor to Zetor.
-
To wygląda tak jakby wysadziło uszczelnienie. Może puściło jakieś zabezpieczenie.
-
Tez takie lemiesze kupiłem w innej firmie, i wyglądają jak oryginał. W oryginale nie ma dłut, są natomiast lemiesze dziobowe. I takie tez zakupiłem. I do zestawu otrzymałem śruby 12.9. Także jestem zadowolony.
-
Też właśnie kupiłem w innej firmie, i jest wszystko ok.
-
Niby tak, ale już gorzej będzie pług wchodził w twardszej glebie. I większy opór dla ciągnika to stawia.
-
Dokładnie oto poszło, co jest na zdjęciu. Takie pytanie, im zadałem jak zamawiałem lemiesze jak jest na foto opisane. A to foto pochodzi z ich strony internetowej. I wtedy się na mnie wzburzyli. Moim zdaniem tak nie powinno być.
-
To nie tak było jak myślisz. O coś innego poszło.
-
O człowieku. Sam miałem przyjemność. Mam Zetora 5211, i zawsze kupuje oryginalne części. Oczywiście te które są dostępne. Te zamienniki, to różnie z nimi było.
-
Co to się stanęło, że taka cisza panowie? Jak tam wymyśliliście jak mi dowalić?
-
Takie coś robić było by bez sensu. Zgodnie z przepisami jest 14 dni na zwrot towaru bez podania przyczyny. Wiec najpierw bym je obejrzał. Gdyby nie były takie jak trzeba, odesłał bym. Wiec po co nie odbierać paczki. Lepiej odebrać, i zwrócić w razie czego.
-
Nawet na forum tutaj ktoś pisał, o Rolland ze oszukują. Znajdę wam ten wątek. Tutaj macie filmik na temat lemieszy Rolland. I tam w komentarzach są same negatywne komentarze.
-
-
Po co mam robić?
-
Vice Versa! Jeszcze wam pokaże jak krawędzie odkładnic są byle jak opitolone. I jeszcze są za długie na dole. A powinny być równe z lemieszem. Ja bym takiego towaru klientowi nie dał.
-
Do sklepów, i hurtowni. Włącz mózg.
-
Tak powinna wyglądać komunikacja, pomiędzy klientem a sprzedawca. Wiec dlatego teraz lemiesze dotarły bez problemu. Wymiarami są identyczne jak oryginał. Ale niestety odkladnice od Rollanda, są źle wycięte. I trzeba będzie ciąć odkladnice. A przedtem pasowały odkladnice ponieważ, były lemiesze od innego pługa. I pomiędzy lemieszem a odkładnicą miałem 2cm luzu. Także tego…
-
A tutaj wstawiam mój ostatni e-mail jaki wysłałem do Rolland. Wtedy byłem już mocno zdenerwowany. I nikomu reklamy nie robię. Jak to byłby sens na kogoś najeżdżać, gdyby był nie winny. Żaden!
-
-
Jutro wam coś pokaże. 🙂
-
A jednak. Wszystko kupuje przez internet. Części do ciągników itd. Ale jak rozmawiałem? Gdzie widzisz coś nie tak?
-
A skąd kupiłeś części? Wiec tutaj nie ma kogo bronić. Nigdy mi się w żadnej firmie taka sytuacja nie trafiła jak w Rolland. Że musiałem się podać za ojca, abym mógł zamówić lemiesze. Tak się nie zachowuje normalna firma. Jak ktoś ma dobry towar, to nie ma problemu aby o nim opowiedzieć klientowi. Jeżeli ja chce komuś zapłacić za towar, to muszę wiedzieć coś o danym towarze. Kota w worku się nie kupuje.
-
Pomyliło mi się. Chodziło właśnie o twardość. 8.8 to ja prawie zawsze ukręcam. Dlatego do lemieszy są za miękkie, musza być 12.9.
-
I żeby zamówić, zadzwoniłem jeszcze raz do drugiego sprzedawcy. Ale zrobiłem to z taty telefonu, i podałem się z tatę. I tym sposobem zamówienie zrealizowali. Ale nie powiadomili o wysyłce. Cały czas mówię jedna wersje. Tylko nie napisałem wam od początku jak było.
-
Szkoda że tak wyszło z tym Rolland. Nieraz trzeba przyjąć uwagę od klienta, czy odpowiedzieć na pytanie klienta. Ja podczas zamawiania lemieszy, zapytałem dlaczego dziób lemiesza jest dużo szerszy jak dłuto. Pan nie chciał mi odpowiedzieć. Tylko że jak dostanę lemiesze to zobaczę. Wiec w ten sam dzuen wieczorem, wysłałem foto żeby im określić o co mi chodzi. No i że się trochę stresuje czy będzie dobrze, bo pan nie chciał odpowiadać na moje pytania. To gościu zadzwonił na drugi dzien, że ma mnie w d*pie, i zamówienia mi nie zrealizują. To zero szacunku dla klienta. Wiec ja się odwdzieczylem opinia na Google. I od tego momentu zaczęli mi robić na złość. I stad wyszedł taki cyrk z wysyłka.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 5 z 7
