Jak siałem w ubiegłym roku i dwa lata temu, to nic nie robiłem. Rozsiew po ściernisku i talerzówka. To wszystko.
W zeszłym roku talerzowane raz, potem rozsiew poplonu, poferment i talerzówka drugi raz (pierwszy raz z ukosa, drugi już na prosto).
W obecnym sezonie zastanawiam się, czy ryć na głęboko kultywatorem przed uprawą, żeby potem nie musieć na jesień, bo na wiosnę to jednak za bardzo pole przesusza. Wcześniej tego nie robiłem, bo jak wysiewałem rozsiewaczem, to gdyby ziarno padło w taką bryłę po kultywatorze czy gruberze, to większość znalazłaby się za głęboko i wschody byłyby straszne. Musiałbym to gładzić wcześniej talerzówką i dopiero wysiewać, ale teraz mam mieć już talerzówkę z siewnikiem do poplonów, więc jak pojadę po kultywatorze, to powinno na tyle dobrze zarównać, że wysiew powinien się udać, ale i tak zrobię test, że część pól głęboko przed wysiewem poplonu, a druga po jego kasacji na jesień.