Skocz do zawartości

Maniaks

Members
  • Postów

    338
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Maniaks

  1. Mieszał ktoś metko z boskalidem, żeby uzyskać Primasol, który Osadkowski ma w ofercie? Na tej samej dawce substancji, przy 0,7 l/ha tego drugiego, oszczędzam 53,5 zł brutto na hektarze. Oczywiście metko bez rejestracji na płatka.
  2. Czy w obliczu takiej lipy, jak niespełna 50 l/m2 od początku roku i w zasadzie przez cały kwiecień spadło raptem 5 l/m2 w dwóch opadach, jest sens dodawać do kolejnego (i ostatniego) zabiegu strobilurynę? Zabieg planuję zrobić jak już będzie wychodził liść flagowy (pewnie kwestia maks. 2 tygodni) . Ktoś praktykuje takie coś i może miał jakieś doświadczenia?
  3. Jak wczoraj był całonocny (23-7) przymrozek do -3,5 stopni prawie, to dzisiaj t1 nie będzie za szybko? Warunki są super, bo noc dzisiejsza była ciepła i nie chce odkładać, bo ostatni opryskiwacz rzepaku mi został i chce lecieć też z jęczmieniem.
  4. Przy takim opadzie we wrześniu miałoby coś zostać? Niemożliwe.
  5. Wrzucisz autorze tematu zdjęcia obecne tego rzepaku? Jestem ciekaw, jak się sytuacja rozwija.
  6. Czyli co, mówisz, że bakterie na N3 się nie sprawdziły? Bo tak sobie pomyslałem, czy by nie zaaplikować teraz jako dawka jakościowa.
  7. Poczekaj, przyjdzie ciepło i wiosna, to do lipca będzie tam herbapol.
  8. Ja dzisiaj drugą i ostatnią dawkę wysiałem. W rzepaku spokój z nawozem.
  9. 1. Trudno powiedzieć. Kwestia warunków. Ale patrząc na to, że teraz susze mamy marzec-maj, a opady przychodzą gdzieś w okolicy czerwca dopiero, to może nie być aż takiego spadku, jeśli woda będzie na czas. Ale to tylko luźne dywagacje. Najpóźniej co sialiśmy ostatnimi laty, to okolice 15 marca i wtedy sypał nam właśnie najlepiej. To było bodajże w 2022 roku. 4. Nie. Przy siewie na wiosnę nie. Przy przewódkach trzeba, bo w tamtym roku było jej trochę, jak nie daliśmy. Nie poprawialiśmy tego w każdym bądź razie. Teraz browar masz po 1100 zł z odbiorem. Konsumpcję to chyba maks po 950 zł bym dorwał. Jęczmień paszowy w okolicach 750 zł pewnie. U woźniaka widzę po 730 zł. W żniwa sprzedawałem browarny po 856 zł. Pasza po 600 zł. Z reguły tak
  10. 1. Siew jak najszybciej, ale tam u nas pod Wrocławiem, to tak początkiem marca z reguły siejemy. Czasem szybciej, jak pogoda pozwoli. Do połowy marca aby było zasiane. Obsada przy ustawianiu siewnika to w okolicy 320 roślin. 2. NPK (zależy co jest) w okolicy 150-200 kg + 150-160 kg Zaksanu na szpilkę. Ostatnio też robimy tak, że lejemy poferment w ilości 16 t/ha (~2,5 kg P i K/t + ~5-6 kg N/t) i to wszystko. 3. Moddus w ilość 0,2-0,3 l/h na 1. kolanko + Etefon na flagę bliżej maksymalnych dawek. Czasem sam etefon (2 lata temu), czasem sam moddus (zeszły rok) a i było tak, że nic nie skróciłem w zeszłym roku i stał normalnie (sypał między 6-7 t/ha w tym miejscu) 4. Tribenuron + fluroksypyr Z reguły w okolicach 6,5-8 t/ha się kręci na areale około 45 ha.
  11. U mnie 1406 zł. U rodziców 1638 zł.
  12. Ja się zdziwiłem, jak dostałem smsa od woźniaka, że można kontrakt na 550 zł za mokrą na jesień podpisać. Ciekawe, jakie faktycznie będą ceny na jesień.
  13. Ok dzięki. Komu sprzedajesz, że potrąca Ci tylko dyszkę za brak "normowanej" konsumpcji?
  14. Ale wtedy przymrozków pewnie nie było, a teraz są. Jakby obeschło i było bez przymrozków, to bym jechał.
  15. W ilu dawkach wysiewałeś ten azot i w jakich terminach? Bo planuję na ten rok i zastanawiam się, czy robić na dwa razy z obawy przed słabymi opadami czy tradycyjnie na trzy wjazdy. Miałeś konsumpcję- z tego co pamiętam nie (74 gęstość i 12,5 białko)?
  16. Jak dorzucę graminicyd do regulacji/grzybowki wiosennej to chyba wielkiej krzywdy rzepakowi nie zrobię?
  17. Widzę, że dalej się upierasz przy swojej matematyce, chociaż nie widziałeś wszystkiego, co widziałem ja u siebie. Dalej twierdzisz, że z tego byłoby 2.9 tony albo chociaż 2 tony? Bo te place z tych zdjęć (to był już początek października, jak je robiłem) skasowałem i tam wsiałem jęczmień. Na browar, więc cena też nie była 750 zł, tylko ponad 900 zł, a część 1150 zł. Wtedy kalkulacja rzepaku to nie 2.9 x 2300 zł tylko ~0,1 x 2300 zł. Fakt, te moje place to jeszcze większy dramat niż to, co zapodał nam tutaj kolega, bo on ma to "względnie" równomiernie rozłożone na polu. Może takiej bonanzy jak ja z chwastami nie będzie miał, ale u mnie gdzie było mniej roślin i rzepak nie zakrył gleby wokół siebie, to komosy przed żniwami tyle wyszło, że jak się wjeżdżało w te place, to z wilgotności 8% robiło się nagle 11%. Poza tym wszystkie te małe rzepaczki to gówno z nich było potem. Jestem ciekaw, co koledze z tego wyjdzie. Przypomnę się tu przed żniwami i po zniwach.
  18. Przecież napisałem, że średnia z prawie 40 ha to 2,9 tony z hektara. A ta 1 tona, to strzelam, że tyle było w tych najgorszych placach, których nie skasowałem, ale zostawiłem.
  19. Tak mój wyglądał miejscami prawie 3 tygodnie po siewie (pierwsze zdjęcie), potem kolejne zdjęcie to place, które kasowałem (tak się prezentował po miesiącu, czyli początek października), a ostatnie trzy zdjęcia to to, co zostawiałem (ponad 5 tygodni po siewie). Mój bez żadnego azotu na jesień lepiej wyglądał, jak ten tutaj w temacie. Dopiero z wiosny dostał wszędzie tam, gdzie postawiłem go zostawić. Kolega jakąkolwiek decyzję by nie podjął, to zachęcam, by chociaż część skasował dla porównania na przyszłość, co ma robić w takich sytuacjach.
  20. To co kolega wyżej napisał. Zasiany był zbyt późno (początkiem września), w przesuszoną glebę, przez co miał problem ze wschodami. Dodatkowo zdziesiątkowała go pchełka ze względu na mega ciepły wrzesień w zeszłym roku plus brak opadów przez ponad 3 tygodnie od zasiewów i efekty były jakie były. 1 tonę to szacuję, że dały te "gołe" place, które zdecydowałem się zostawić, a nie kasować. Może nawet mniej. Średnia z niespełna 40 ha wyszła 2,9 tony. Poza tym wiosna jaka była tego roku każdy wie. Rzepaki na okolicy bywały, że i 2 tony ledwo dały, więc cieszę się, że wyszło co wyszło.
  21. Ja bym to kasował. W zeszłym sezonie mieliśmy takie place w rzepaku, wyglądające dokładnie tak samo albo i gorzej. Część skasowałem, a część tych ładniej wyglądających zostawiłem, bo też tak sobie mówiłem, że wyrośnie i coś z niego będzie. Gówno było, tylko chwast później w tym wywalił. Tam, gdzie miałem normalną obsadę, to było niecałe 3 tony, a tam, gdzie było takie coś, jak na zdjęciach, to nie wiem, czy była tona. Wsiałem w te place, które pokasowałem jary jęczmień, to przynajmniej zebrałem od 6 do 7 ton przy niewielkim nakładzie (oprysk na chwasta i grzybówka na flagowy). EDIT: A jak już się usilnie upierasz, by zostawić, to chociaż jakąś część upraw raz jeszcze samym agregatem (ja tak robiłem) i wsiej w to coś jarego dla porównania.
  22. U Ciebie chociaż 28 mm, u nas pod Wrocławiem to nawet 9 mm nie ma w styczniu. I zasiać niczego też nie idzie, a chciałem jarą wysiać na kilku ha, bo kawałki zostały z jesieni po kukurydzy. Akurat jak już podsycha ładnie, to spadnie kolejne zawrotne 1,5-2 mm opadu i zaś kolejne dni tracisz.
  23. Skąd jesteś i kiedy podpisane?
  24. Ile Cię wynosi taki poplon na ha?
  25. Napisałbym priv, żeby nie zaśmiecać, ale masz zablokowane. Jak gazujesz te silosy (czym i w jakiej ilości)? W jaki sposób czyścisz? Jak wentylujesz ziarno po żniwach? Tzn. ile fabryka dała, by obniżyć temperaturę do 12-15 C czy raczej czekasz na wrzesień, październik z taką mocną wentylacją? W jakich warunkach nie wentylujesz?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v