Ale u mnie wszystko ładnie ruszyło z wiosny, dopiero teraz tak to zaczęło wyglądać. Wcześniej jakoś nie widziałem takich dysproporcji między roślinami. Poza tym karłowatość z tego, co się orientuję, to rośliny się wykładają na boki, tracą wigor, kolor. Tutaj rośliny cały czas rosną, mają żywy i ten sam kolor, tylko jedne są większe, inne mniejsze. Tak jakby były w różnych fazach. Pamiętam, jak przy lustracjach w celu określania terminu T1, miałem problemy z określeniem czy to już, bo kolanka też były na różnych wysokościach.
Odpowiedzi oficjalnej nie. Hipoteza była taka, jak w poście, że może pomieszano materiał siewny podczas pakowania. Też myślałem, że może jakieś różnice w głębokości siewu mogą takie coś spowodować, bo jedno ziarno pójdzie na 2-3 cm, a inne na 4-5 cm, ale to chyba nawet nie jest realne uzyskać idealną głębokość siewu i przede wszystkim taką samą na całym obszarze. Ale generalnie biorąc pod uwagę fakty, że wrzesień 2023 roku był cholernie ciepły, pszenice siane 20-26 września mają ten efekt nierównomierności, a pszenica siana 2 października, gdzie temperatury już wróciły "do normy" dla tej pory roku, to jestem skłonny zgodzić się z tym, że może to jest faktycznie jakiś wirus.