U mnie już był na podwórku, ale nawet z lawety nie zjechał. Agregat talerzowy miał zgiętą ramę na której trzymają się talerze. Prawdopodobnie przy ładowaniu uszkodzili dotykając paleciakiem. Takie to mocne były.
Niby tak, ale u mnie jedno pole mokre zbierałem, bo kłosy tak skruszały, że sypały ziarno przy dotyku.