Zazwyczaj finansuje kapitał zgromadzony przed przejściem na VAT. Opłacalne gdy się planuje więcej zakupów. Czyli np. nowy traktor z całym osprzętem, plus jakaś wiata albo silosy. Zazwyczaj wtedy ludzie się decydują przejść, aby trochę z kosztów zejść. Plus dofinansowania jeśli się bierze, to też można łatwo wyjść na plus. Dochodzą jeszcze dopłaty. Przy samej produkcji roślinnej i dużym areale też się jakaś suma uzbiera. Jest więc sporo dostępnego dofinansowania poza sprzedażą za którą można coś kupić. Sporo ludzi robi jeszcze sporo niezarejestrowanych usług, więc kasa spływa. VAT zachęca do ciągłego obrotu gotówką. To racja. Dla ciułaczy w średnim wieku RR jest dużo wygodniejszy, ale nie każdemu będzie się to opłacało. Pierniczenie o dojeniu i kredytach możesz sobie odpuścić. Oczywiście są tacy co je biorą, ale pewnie większość w ramach zwrotów PROW, a nie samego VAT-u. Te wasze przepychanki są raczej bezsensowne, bo nikt publicznie nie ma ochoty chwalić się dochodami i kosztami.