Jak ktoś nie będzie chciał, to na uszach staniesz sam, i nikogo nie zmusisz. Wtedy taki rolnik odpuszcza, albo urywa kontakt z potomkami, bo nikt nawet go odwiedzić, nie będzie chciał aby nie wysłuchiwać jakiś farmazonów. Znam i takich co zmuszali dzieciaki do roboty, te karnie wszystko wykorzystywały, ale jak dorosły i poszły robić na siebie już do domu rodzinnego za bardzo nie chcą zaglądać.