Raczej nie będzie tu uprawiane nigdy, chyba, że przez kogoś innego to niech się on martwi tym
Ostatnie wożenie obornika wyglądało tak, wiec trzeba coś z tym zrobić.
Na pewno nie byli to użytkownicy AF. My to się znamy na wszystkim. Od mechanizacji, przez psychologię i medycynę na sytuacji międzynarodowej skończywszy.
Nie wiem za bardzo co tam ludzie gadają, ale to chyba zależy z jakiej działalności. Jak z jakiej mało wymagającej, to lepsze niż etat chyba, ale jakby to miało być z dojenia to lepiej rzucić.
Coś za coś. Jakość dobra. Siana z szuwaru nabierasz kupę, ale tego nic nie zje.
Coś pomiędzy. Dobre trawy wieloletnie na odpowiednim stanowisku też oddadzą masy i jakoś dobra.
Zasiewanie chmur to prawie tak stare jak lotnictwo jest.
Zboże to z tamtych terenów już Rzymianie ściągali. Też taniej produkowali i to bez kontroli opadów.
I powstała pustynia Błędowska, która teraz zarasta, i na siłę starają się zachować pustynny krajobraz. Teraz więc będzie też zdążały się suche lata, i trzeba będzie z tym żyć.
P.S. jeszcze poza globalnymi temperaturami, na lokalną pogodę wpływają prądy morskie. W USA i Kanadzie na tych samych szerokościach, mają dużo mroźniejszą aurę niż my w Europie. Jak kiedyś było cieplej, albo mroźniej to nie koniecznie wynikało z globalnej średniej temperatury. To jest tyle zmiennych, że prawie nie do obliczenia.
Na gorzowskich nadrobisz paszy
Ciekawe, że ludzie szybciej uwierz, że ktoś steruje pogoda niż w to, że to normalna sprawa wynikająca z wyższej średniej temperatury globu i będzie się to zdarzać częściej.
Od kiedy tylko pamiętam, to problem był z suszą jak się sieje kukurydzę. Od czasu do czasu jakiś opad przeszedł, a tak to było tylko wyglądanie deszczu i patrzenie jak pyły chodzą po polach. Dlatego właśnie się zainteresowałem bezorką w kukurydzy. Główny powód to burze piaskowe.