Wydaje mi się, że już od lat jest tak, że jak się kukurydzę zasieje to wtedy nie pada, aż do czasu aż się burzę pojawiają, ale wtedy pada punktowo tylko i nierównomiernie w kraju. Tak jakby trochę mamy tą samą sytuacje jesienią. Gdy jeszcze w żniwa pada, a pod zasiewy się robi już sucho, a potem znowu czasem leje.