Ja to jednak inaczej pamiętam, normalnie ludzie szli do sąsiada na kilka godzin czy odpoczywali, w dzień. A teraz idziesz, ale od jednej do drugiej roboty, zimą jakieś remonty, drzewo, drobne porządki a w między czasie bydło. Jak kiedyś było 2 ludzi na 7ha i kilka bydlaków to teraz 1 ale na 5-10 razy więcej