Gadałem z kolegą który uprawia ponad 20 ha qq i kiedyś stosował jakieś drogie odżywki, potem przeszedł na siarczan magnezu i mocznik a ostatni rok nie dawał nic i poza słabszym kolorem nie widzi różnicy, tak słowo do słowa się zgadało że dobrym wyjściem było by dać właśnie na 4 liść jeszcze trochę azotu tylko pytanie w jakiej formie, myślałem nad saletrzakiem lub mocznikiem ale tego drugiego trzeba by dać ok. 100kg a że qq będę miał 0.5 ha to lejkiem może być ciężko wysiać taką dawkę i przyszedł mi pomysł żeby zmieszać z mocznik z jakimś wapnem i to rozsiać