Dla jednego tak, dla drugiego nie. Jeden lubi ogórki, drugi gospodarza córki. Jak pasuje i są chęci to i kasa na stół się znajdzie, brać i se robić w polu.
Teoretycznie, jakby się już wczytać i poanalizować, to można orać 4 tygodnie przed 15 października, bo tyle mamy czasu na uprawę pod oziminę, która może nie powschodzić przecież.
Bo kolego podrożał koszt usług, niekoniecznie pracy rolnika. Jeden obsieje 100ha w tydzień, drugi w miesiąc. Jakie to ma finalne znaczenie? I tak siedzi cały rok w domu.
Nie jesteśmy pionkiem. Tylko tak nam wmawiają.
A my głupie chodzimy i to powtarzamy.
Raz stosowałem kiedyś huzar na wiosnę jak na jesieni było bardzo mokro, i jak dobrze pamiętam to ma tą zalete, że po żniwach długo było czysto na polu bez randapu.
Pytanko dff flufenacet i do tego sprzedawca proponuje tribenuron (jest w etykiecie odchwaszczanie wiosenne od 1 kolanka). Czy to dobra mieszanka? Czy lepiej florasulam od 3 liścia. Ktoś praktykował?
Ale mi się w pośpiechu kierunki pojebały, północno zachodnie lubelskie dokładnie🤦 co ja napisałem...
W każdym razie dzięki za podpowiedzi, jutro jeszcze domówie u mojego zaopatrzeniowca i dopytam co on na to👍🤔
Bo?
To też własnie wczoraj w nocy mnie złapało, a przypomniało mi się że w siewniku ziarno przegarniałem, niby rękawiczką, ale zdejmujesz zakładasz, kierownicy dotykasz itp. Trzeba uważać, bo się można odwodnić 🤣