Panowie jak to jest,każda faktura jest gdzieś wbijana w system czy tylko lezy u księgowej w razie kontroli i wyliczany jest od niej vat i zgłaszany do urzędu.
Ja od razu kupiłem z szerokim ale ci co kupili z wąskim rozmaite prasy kiedyś to po pewnym czasie sprzedali.
Jeszcze jechać na prost to jakoś to będzie ale na zakrętach nie będzie się miesić.
Ja mam taką ,ten zaczep jest uniwersalny,może być na górze albo na dole wystarczy na odwrót przykręcić, ma też regulację.
Jedyny minus to wąski podbieracz ja mam szeroki.
Folia sama starczy ja dałem kilka warstw starej z pryzmy.I beton z betoniarni z uszczelniaczem co nie chłonie wilgoci,poz atym taki beton tez nie tak kruszeje bo woda w niego tak nie wchodzi i mróz nie wchodzi.
Bo wtym roku jest 200zł za cięcie słomy te nowe dopłaty,a umnie 550 zł tona słomy,bo w zeszłym roku nawozy byli drogie i dużo ludzi ścięło i niema słomy a firmy produkujące podkład z pieczarek nie mają surowca.
W sumie to i się nie da bez filtrów w hardim bo tam specjalna uszczelka która opasa podstawę filtra z dwóch stron, no chyba ze jakaś przeróbkę by zrobić typu sama podkładka i uszczelka na to lub porostu odciąć sitko.
Ja chciałem kupić sitme no bo kiedyś kazdy ze dobra ale cenili się bo używana chodziła po 35-40tyś a kasy nie miałem to kupiłem krone kr130 za 25tyś ale kiedyś to było jak co przyjeżdżało do handlarza to ludzie przed bramo koczowali,większość została sprzedana z lawety, mimo lat dobrze ze kupiłem krone bo ma szeroki podbieracz siatka,sznurek podwójny i łańcuchowa i mam ją juz 18lat a i wcześniej z 10 lat miała.
A umnie na belkach był zarobek i na owianiu ale najlepsze jest to że kiedyś każdy że sipma to najlepsza prasa zwijka a teraz każdy na forum mówi że najgorsza.
Ale umnie mało już praktycznie pras zwijek nikt co ma świnie nie uzywa,tylko ruszta i beczkowozy.
A znowu co mają krowy to pryzmy i przyczepy.
Już praktycznie i prasy belujące odchodzą do lamusa.
Ja swoją sprzedałem za 12tys teraz tylko belki,lżejsza robota i deszcz tak nie naleje jak się od razu nie zbierze i owjać też można.Niby belkę mam od 2005roku a kostkę sprzedałem jakoś w 13 ale taż z tą kostką był bo czasem nie chciała wionzać przepuszczała.
Nie zostaje tylko trzeba przepłukać opryskiwacz.
Bo on się wytrąca jak woda wyschnie a proszek zostaję, podobnie sól kuchenna się zachowuje. A jak proszek wyschnie to już się nie rozpuści podobnie jak auto jak zabrudziś i od razu potokniesz żeby nie wyschło brud nie przystanie jak by cię deszcz spotkał tuż przed domem wjechałeś w jakieś błoto i od razu je obtoknełeś nie przystanie a jak wyschnie to już trzeba szorować.
Każdy jak kiedyś pryskało się ziemniaki i dawało 2,5kg proszku to tylko w ciepłej wodzie koło 40c się rozpuszczało a potem do takiej 25c do opryskiwacza.A po zabiegu płukanie aż czysta woda z dysz będzie lecieć.No po przez szczelinę w dyszy tam wchodzi powietrze i jak woda odparuje to tak się dzieje.
Ale te filierki to się dobrze myje bo jak kupiłem opryskiwacz to tez miałem zawalone to trochę domestosa i resztę wody z 2 godziny zanurzyłem i czyściutkie bez żadnego szorowania, chemia wszystko rozpuściła.