Ja mam w okolicy takie coś. Miejscówka z dogodnym dojazdem (blisko krajówka, przelotówka z asfaltu,poniżej 10km do miasta) z kilku hektarowym siedliskiem po pegrze, a żadnej nowo zaczętej budowy gdzie obok w szczerym polu powstają domy. Ale co się dziwić jak swego czasu nawet na przejeżdżający pociąg gnojki potrafiły polować, z 6 razy tubylcy okradali swój sklep, a mordę można dostać za dzieńdobry.
Jeżeli chodzi o czynność potocznie nazywaną myśleniem to we wsiach popegeerowskich u części mieszkańców nie funkcjonuje ona wcale bądź w postaci szczątkowej.