Furteczka dla różnego rodzaju patusów jest, Konkubina sobie dodatek, konkubent sobie i 6 tysi przygarnięte
"duży kocioł i kilka gospodarstw domowych, mieszkających odrębnie, cztery, pięć, każdy z nich tworzy odrębne gospodarstwo domowe, prowadzące własny budżet, tym samym są upoważnieni do wypłaty tej konkretnej kwoty w zależności od źródła ciepła"
Bez pracodawcy nie ma pracownika, to on tworzy mu zaplecze i warunki aby swoją fachowość mógł ujawnić. Umiejętności nawet złotorękiego ślusarza, bez maszyny na której pracuje są nic nie warte (w opowieściach mogę być lepszy od Senny) . Dopiero jak ją ma, to może pokazać swoją fachowość. Natomiast jak ją sobie kupi to już przestaje być pracownikiem, a staje się przedsiębiorcą. W tym przypadku odwieczny dylemat co starsze jajko czy kura należy rozpatrzyć na korzyść kury.