@Skoczek1994- zgodzę się- kiedyś zwykłym kultywatorem wymieszalem wiosną taki poplon (był.przypasiony na jesieni przez krowy). Pole bylo gotowe do siewu, ale Ojciec stwierdził, ze trzeba zaorać. Wtedy zacząłem szukac, jak to z tą orką jest.
Nieeee- poprostu zawsze jest to wrazenie, w sumie sluszne, ze byki poza ogrodzeniem mogą byc bardziej niebezpieczne jak krowy. Na zdjęciu są krowy, z czego czesć zdaje sie krzyzówka hf×bbb. Napisalem przeciez ze nasze krowy nie raz potrafily wyjsc. Kiedys wypasalismy, przypadki ze przerywały były z reguły spowodowane tym, ze bateria/akumulator był juz kiepski i poprostu na ogrodzeniu nie było prądu. W tym momencie jest okolo 50sztuk (27 krów), oczywiscie mleczne.
nie twierdzę, ze nie przerwą. Tez kiedys wypasaliśmy w pastuchu- wiem jak szuka się krów w polu kukurydzy u sąsiada. Napisałes "takie byki" to po pierwsze. Po drugie, w belgii, holandii czesto pastwiska maja rowy melioracyjne, zywoploty, ogrodzenia, etc, po 3 to jest kwestia odpowiednoego.ogrodzenia elektrycznego i elektorlizatora który daje dobrego.kopa na linię. Po czwarte, krowy muszą mieć co jeść na tym pastwisku, mają wtedy mniej ochoty na szukanie czegokolwiek poza ogrodzeniem. Nie demonizujmy. U nas krowy codziennie wychodzą na wybieg, przez ostatnie 4 lata wyszly 2 razy. Raz ktoś zapomniał zamknąć bramkę. Za drugim razem pracownicy elektrowni przecięli ogrodzenie i nikomu nic nie powiedzieli.
tu akurat po talerzowym, gdzieś kiedyś widziałem też jak sieją tak T-SEM-em, który jest zbudowany jak ten siewnik wrzucony przeze mnie wyżej.
Koleś uprawia kukurydzę na kiszonkę na zmianę z sorgo, po jednym i drugim sieje poplony (jak długo je utrzymuje na polu widać na filmie). Facet ma trochę obornika, do kilkunastu lat nie sieje azotu z worka (od 1996) Poważnie zredukował P i K. Zobaczcie jakimi maszynami pracuje... Wszystko w no till. Co prawda, u niego okres wegetacyjny jest dłuższy, ale wg. faceta który jest narratorem (Ray Archuleta) gleba działa wszędzie tak samo, niezależnie od położenia, ilości opadów, długości sezonu wegetacyjnego. Koleś jeżdzi i doradza farmerom od północnej Kanady po południe Argentyny. Warto to pooglądać- naprawdę otwiera oczy. I BŁAGAM, nie piszcie, że to Ameryka bla, bla bla- to działa wszędzie, trzeba odpowiednio do sprawy podejść. Proces też trochę trwa- on tak uprawia od lat '70.
@kb4512- mysle ze da radę tak zasiać owies. Ja,konstruując siewnik nadbudowany na kultywator starałbym się zrobić na pierwszej belce kroje talerzowe. Talerz dokladnie w linii redlicy wysiewajacej. Ewentualnie na przedni tuz wałek (strunowy, lub coś cieższego jak np roller- crimper) zeby ten stojący poplon położyć na glebę. W przypadku siewu w taki poplon warto byloby podać dodatkowy azot, zeby rokladające się resztki nie zabrały go z gleby. Można np opryska roztworem moczika.
@pasio- my będzie ekaperymwntowac z obnizaniem dawek. Stacja chemiczna pobrała u nas na jednym polu próbki gleby i roślin kukurydzy- zobaczymy jak wyjdą zawartości składników. Na bank da się obnizyc nawozenie bez strat w plonie. Zauwazyłem to w zeszłym roku w przypadku odżywek- na jednym polu zrobiłem 2 zabiegi, z tym, ze za kazdym razem ciecz robocza kończyła się ze 30m przed końcem pola. Nie było absolutnie żadnej róźnicy- rosliny wygladaly identycznie. W tym roku tylko na kawalku dalismy odzywkę bo byly obkawy niedoboru potasu. W przyszlym obnizamy fosforan ze 150 do 100 i byc moze sól potasową do 120-150. Z azotem zobaczymy,u nas oprócz obornika idzie pogłównie około 200kg mocznika- i to jest cale nawozenie azotem. Kukurydza w tym roku ma naprawdw intensywnie ciemnozielony kolor.
@damianzetor9540- talerzówka zbyt płyko spulchnia i za bardzo odwraca, talerzówką łatwo zrobic podeszwę płuzną,chyba ze raz talerzówka, pote głębosz (ale wystarczy na np 25cm, nie trzba walić pod ramę, uprawa i siew. @kb4512- w ostatnim numerze bez pluga jest opisane gops gdzie facet zbudowal siewnik z ramy kultywatora i zadnudował ją skrzynią od poznaniaka. Wysiew za redlicami. Sieje tym pszenicę. Uprawia tez rzepak do ktorego ma inny siewnik z sekcją zębów które spilchniają glebę głębiej. Bodajźe Jan Gryn (nie ten słynny Gryn,od maszyny do uprawy pasowej).
@damianzetor9540- przepis jest prosty, rozrzuc nawozy, obornik, gnojówkę, wymieszaj na 15-25cm gruberem, dopraw jesli trzeba i siej. Tak zrobilismy, mamy jedne z lepszych plantacji w okolicy (chyba po raz pierwszy). Nawet przez chwilę nie przeszło nam przez myśl, zeby coś orać. Jesli gruber to polecam 3 belki. Obornik dawałbym jesienią i siał poplon. Najlepiej z jak największa liczbą gatunków, w tym takie które przetrwaja zimę, zawsze wiosną moze je skasować, ale zasada oprócz tych dwóch o ktorych pisal przedmówca jest taka, ze w glebie musza byc non stop zywe korzenie- to one stymulują biologię gleby do namnazania, a ta z kolei udostępnia skladniki pokarmowe, etc. @Damianzbr- jesli chcesz pomocy z tłumaczeniem to mogę Ci jej udzielic- akurat temat biologii gleby i systemów upraw mam opanowany (warto bylo robic licencjat z angielskiego :) )
Na zachodzie kontraktowy odchów jałówek to juz powoli standard. Póki co bardziej oplaca sie robic to samemu. Podobno odchów jałowki kosztuje około 4tys- jak uda się sprzedać za 6-7tys (mówię o.dobrej genetyce) to zysk lepszy jak z byka. W sumie to mogłby byc dobry biznes, odkup od kilku hodowców jałówek np 5dniowych i odchów, potem na sprzedaż. Ktoś w mojej okolicy kombinował zeby jałowki tylko dokupowac. Krowy zapładniane buhajami mięsnymi. To gosp ma.relatywnie mało ziemi do hodowli, szukają sposobów, zeby wcisnąć jeszcze trochę krów. W stadach z niskim brakowaniem (dodatkowo w takich, gdzie krowy brakowane są w dobrej kondycji) plus cena sprzedazy cielaków w krzyżówkach, np. hf x bbb lub hf x lim mogloby się opłacić. Ile łatwiejsze prowadzenie takiego stada, nie trzeba mieszać kolejnego wozu, inseminacje, etc.
o kurła! 40 sztuk? Kiepsko się doją, czy jak? Ile teraz sie płaci za sztukę? Rozbudowujemy trochę oborę i trzeba jakoś zapełnić legowiska. Ostatnio kupowalismy 2 lata temu- 4 sztuki, 3 w pierwszej laktacji ponad 10, jedna się pochorowała, juz mieli po nią przyjezdzac i zabierac do rzezni, ale dostała szansę, wykurowała się, wycielila sie 2 raz z miesiąc temu, juz daje ponad 40 na dobę.
bez przesady ;) u nas sztuki dające 9 wymagają niewiele mniej jak te ktore tłoczą 11, genetyka robi robotę. Ale najwazniejsze to na tym biznesie zarabiać.
Jak doi ponad 60l od sztuki to ciężko powiedzieć, ze jest źle. Ja widzę tylko jeden mankament- w roku takim jak ten ciężko zebrać odpowiednio duzo paszy (mam na mysli same uzytki zielone). Kukurydza trochę lepiej gospodaruje wodą, szczególnie widac to w tym roku.
@RafaKdziela- kukurydza ze zdjęcia jest na lekkiej,piaskowej ziemi. Działka po łące (jest z 20cm niższa ale inna odmiana z fao 260, tu jest 240) jest na 3klasie z gliną w podglebiu z ktorej mozesz garnki lepić. Pewnie na zamojszczyźnie czy żuławach mają cięższe gleby, ale ja mam gleby jakie mam. Pierwszy rok w kukurydzy mimo niesprzyjającej pogody jest obiecujący. Ojciec, którego namowilem na zmianę sposobu uprawy jest bardzo zadowlony i sąsiedzi pytają co podsiał pod kukurydzę ze taka wysoka i ze się nie zwija. Tyle w temacie. Prawda wyjdzie i tak na jesieni, jak bedziemy to zbierac, ale na chwilę obecną jestem bardziej niż zadowolony, ze podjęlismy taką decyzję.
@RafaKdziela- nie denerwuję się- teraz wyraziłes się z sensem, bo dotąd, to jak pisałem, ja swoje a Ty swoje. U nas zachwaszczenie porównywalne z zeszloroczym. W mieszance zbożowej 1 zabieg i został tylko skrzyp (dzierżawa, ph jeszcze się nie naprawiło). W kukurydzy adengo+1l agrosar, miejscami chwasty zaczęły rosnąć, ale u tych co orali tez były z tym problemy. Drugi zabieg na 20-30% uprawy był potrzeby i ogólnie pole pod względem chwastów wygląda jak zawsze (a 4ha kukurydzy mamy po starych łąkach gdzie rosło wszystko prócz trawy).Co do strip till zgadza się- kolega Damianzbr ma w tym jakies dośqiadczenie, ale póki co chyba nie do końca zadowolny jest.
Nie obchodzi mnie co mówą w Top Farms- znam duze gosp, które przechodzą, lub juz dluzszy czas tak uprawiają i zbierają normalne plony. Bezorkowo można uprawiac na różne sposoby, można np na siłę w mokrym robić zabiegi uprawowe, zajezdzic pole- po tym tez nie bedzie zbiorów. Co do obornika,mamy go coraz więcej a ziemi do upray tyle samo, więc tego nie zabraknie, ale uwierz, uprawiają i bez tego i tez zbierają dobre plony.
ale nikt nie pomyslal, ze np to stadko jest tylko dodatkiem do jakiejs wiekszej farmy? Moze hodują mleczne, a mniejsze łaki sobie wypadają takimi zwierzakami, do roku sprzedadzą 10-20 odsadków i mają dodatkowy hajs. Albo ktos to utrzymuje i pracuje sobie gdzies zawodowo, przy 20 miesnych nie ma jakoś specjalnie duzo pracy, szczegolenie jak pastwiska przy domu. Co do hodowli, czyte BBB rodzą w znakomitej większości tylko po cesarce. Z tego co wiem, tylko 4 porody (2 wyciagane z prawej, 2 z lewej) i krowa na mięso idzie.
moze byc roznica w ph, w zasobnosci, ale przede wszystkim w potemcjale utrzymania wody- trzeba budować zawartość materii org i jak najmniej inwazyjnie uprawiać. Na lubelszczyźnie np. Gryn stwierdził, ze jego górki się wyrownują pod względem plonowania. Od kilku dobrych lat uprawia w uproszczeniach.