Po niedzieli czas pszenżyto kosić, słoma sparcieje to przez sieczkarnie przejdzie to tylko pył wyleci. U sąsiada kosił żyto hybrydę w czwartek to słoma leży na ściernisku zmientolona i poszarpana.
Nie byłem. To tak jak i koło domu co mam. Liście schną. Może ten dzisiejszy deszcz ja poratuje .
A ja bym sobie browara strzelił ale nie ma w domu a nie chce mi się aż tak bardzo żeby do sklepu jechać.
Chyba o 8 kiedyś to się na zakupy do miasta jeździło, a ty z miasta na wieś jedziesz. Przyjedź nie wcześniej jak 8:30. Bo jak córkę do przedszkola o 8 wiozę to ludzie pod drzwiami czekają bo zamknięte