Tymi smerfami agroskład w Łowiczu handluje to i blisko na serwis.
No tylko jakoś nowych to już z 10 lat w okolicy nie widziałem. To jakoś zależy na co moda to to wjeżdża.
Kuzyn żony jest trenerem personalnym. Bywałem u niego czasami do pomocy jak dom budował. Jaka ten chłopak miał siłę i kondycję to ani ja ani murarze co budowali nie nadążali za nim z robotą.
No no dziad ale jakoś sobie radzi. Kolejne mieszkanie pod wynajem. Lokatorom się robi tanio bo i tak zniszczą. A tu zależy na czasie. Każdy miesiąc przestoju to strata.
Kuzyn wziął projektanta, materiał i monterów z Leroy Merlin. Mają wchodzić w marcu. Mówi że jak im płytek braknie z tego co w projekcie to niech dowożą na swój koszt. Co co uszkodzą też ich problem.
Wczoraj wieczorem byłem w markecie w Płocku. Ile tam ciapaków było to szok. Nigdzie tyłu nie widziałem w jednym miejscu. Siedzieli jedli lody i zagryzali bułkami 😳
Masz rację. Ja jak poszedłem na etat to chodzę nad staw i mi kaczki chlebem rzucają jak mnie widzą. Żebym z głodu nie umarł.
Mam nadzieję bo to dzieci zabawka co ja dostali od kolegi z AF.