W nocy jak zdjęcia tu wstawiłem wysłałem siostrzeńcowi. Za parę minut dzwoni i mówi że dobrze że pokazałem ,poleciał do garażu i mówi wszystko ywa woda po kostki ,wyjechał autem na powierzchnię.
Widziałeś ile Trzaskowski wczoraj deszczu dostał? Wracałem to szukałem drogi żeby pod wiaduktami nie było bo pozalewane.