Miałem jedno zdarzenie z motocyklistą co mi włosy na plecach stanęły.
Wyprzedzałem ciężarówkę na autostradzie , zerknąłem w lusterko czy już się chować na prawy nic nie było. Zacząłem zjeżdżać a tu jakiś debil między nami się wpierdzielił. Tylko się pochylił i przeleciał. Jak bym to zrobił gwałtownie to by pojechał do świętego Piotra.