chwastownik lepszy bo agresywniej działa na darń.Do podsiewu traw mógłby mieć jeszcze grubsze zęby na dwóch rzędach,ale wtedy za bardzo by uszkadzał zboża w czasie odchwaszczania.A jak tam Twoja konstrukcja , kolego Thomas? Dokończona? Działa?Bo chyba nie chwaliłeś się?
Szczerze mówiąc to była pierwsza uprawa od kilku lat na ziarno.wcześniej ze względu na skromny park maszynowy do obsługi zbóż zmuszony byłem do upraw typowo zielonkowych( siano,sianokiszonka).Wcześniej posiadałem spore stado bydła mlecznego i mięsnego a więc podstawowe maszyny były.Przez kilka lat na polach przed łubinem miałem koniczynę czerwoną i mieszanki koniczyny z trawami w eko,ale po zmianach nie mogę uprawiać w eko zielonek ,gdy nie mam przeżuwaczy.Więc przez 2 lata siałem ten łubin.W pierwszym roku kompletnie się nie udał,ale na drugi rok już był ok.Ogólnie łubin lubi dość kwaśne stanowiska.Gdybym miał doradzać to siew min 200 kg/ha.Ja posiałem zbyt rzadko bo tylko ok 150 kg .Mogłoby być go więcej ,ale kolega ,który mi go kosił mówił,że jak na brak nawozów i śor to super sobie poradził,bo u innych nawet z ochroną i nawozami był podobny plon.Teraz będę siał owies Bingo tylko się obawiam ,że będzie go dużo na rynku i cena spadnie.Z chwastami walczę chwastownikem.
niestety tak.hala miała powstać we wrześniu , a już luty,😭
hala min. w tym celu ale jak zwykle wszystko się przeciągnęło.
położenie palców jest regulowane, jeśli zaczyna się mocno ciągnąć ,to można je ustawić bardziej płasko.Na fotce jest na środkowym położeniu.ale gdy jest sucho to raczej się nie zaczepia mocno i co jakiś czas przelatuje pod palcami.
A jeśli mam olchy do wycięcia ,ale takie grube , w obwodzie ponad 90 cm,na mojej łące? Chodzi o to żeby wykazać w Agencji że jest przepust przez rów ,który oddziela łąki , a zgłoszone jako jedna działka rolna.Poza tym jedno drzewo jest mocno przechylone i utrudnia koszenie , a w pozostałych gałęzie mocno przeszkadzają.Czy to można uznać za przywracanie pod uprawę?.Mało czasu się zrobiło na załatwianie papierów ,miałem to zrobić wcześniej ale zapomniałem o tym.
u mnie jak staw pogłębiałem to też wjeżdżali koparką i wywrotką do środka,ale był osuszany .przez pół lata wodę motopompą wyciągałem co parę dni.Ale staw nieduży- 10 ar.
w sumie to był pomysł żeby te grabiarki ciągać nissanem king cabem , ale w międzyczasie przyszedł nowszy model zgrabiarki, a przetrząsacz też w planach , więc pickup się nie zdąży sprawdzić.
no właśnie jak się zachowuje topola przy takich konstrukcjach? Znajomy ma mały tartak i twierdzi,że topola jest jednym z najbardziej niedocenianych drzew w zastosowaniu w budownictwie.Zacząłem się zastanawiać bo leżą u mnie od 3 lat 3 takie ok 1m x5m kłody.czy warto je ciąć na deski/belki czy lepiej do pieca?A może olcha jest lepsza? Niech się wypowiedzą znawcy tematu.
Jak to jest z tymi pozwoleniami? bo byłem w gminie i powiedzieli,że jak na działce rolnej to nie trzeba żadnych pozwoleń.Ale ludzie mówią inaczej.mam parę olch do wycięcia i się boję,żeby jakaś biurwa się nie przyczepiła.
to że za koła to dobrze, tylko chyba za blisko kół przypięte ,bo przy hamowaniu mogą się lekko poruszać przód-tył.Myślę,że bezpieczniej byłoby za felgę na dwa pasy.Ale skoro dojechała bezpiecznie to ok.