I masz dużo racji. Dobra rura za raptem 10zł często ma lepszą skuteczność od taniego LEDa o trwałości nie mówiąc. W ledach o ile same diody bywają trwałe przy dobrym chłodzeniu to ich zasilacze to przeważnie padaki i jeżeli wytrzymają 2 lata to nie jest źle. Jedyny minus rury to słaba wydajność przy niskiej temperaturze, przy większym mrozie się nie sprawdzają, przy lżejszym jak zdążą się nagrzać to jest ok.
I słusznie, kompaktówki są dość dopracowane. Sprawność podobna, moc większa, trwałość kosmos w porównaniu do LEDa. Tylko lepiej brać firmówki a nie marketowe. Do gustu przypadły mi Philips Tornado, szybko startują.
Spokojnie kupisz, szukaj pod hasłem statecznik elektroniczny lub electronic ballast.
A jak ktoś tak się upiera na LEDy to niech sprawdzi ile światła dają, taka magiczna jednostka jak lumen. Może się okazać, że równie dobrze można by wyłączyć co trzecią lampę i wyszłoby na to samo. Od razu uprzedzam że skuteczności powyżej 100Lm/W przy bezfirmowych wynalazkach można sobie wsadzić, okolice 80 Lm/w są jako tako realne.