Jebnij sobie flaszkę, przetrzeźwiej i pojedź oglądać za parę dni, tylko zabierz kogoś ze sobą, kto będzie miał trochę na to wyjebane. Mam wrażenie, że tak się napaliłeś, że żadnych wad nie zauważysz a lepiej przepuścić kilka okazji, niż wdepnąć w jedno gówno.