Nie musisz ciąć po kostki, ale gdy widzę, jak u sasiada tną po kolana, normalnie zostaje pierwsze kolanko krzaka kukurydzy, a jak u nas zetnie powiedzmy do polowy łydki to chyba jest roznica i na ten wysokości kamieni juz na pewno nie będzie. Chyba, ze rolnik dupa i nigdy kamienia nie wezmie jak widzi, ze leży przed ciagnikiem w czasie pracy :D
Pompka wstepna pewnie poszła, tez się z tym męczyliśmy w nh, raz wymienili nam jakis zaworek w pompce, pochodzilo to trochę i gdy przyszedł mróz to on nie popuścił i wywalilo membrane, koniec końców daliśmy nową pompke, która na dobra sprawę kosztuje grosze :D
To niestety źle zrozumiałeś Nigdzie nie napisałem, że mam nową oborę... Mamy oborę z lat 70-80, gdzie zagrody są porobione z dech a okna wypadają przy większym wietrze,ale gdy ojciec brał nowy ciągnik pomyślał o wysokości i dopasował ciągnik tak, aby mieścił się na styk Jesteśmy po prostu leniami i nie chce nam się dymać taczkami z pryzmy oddalonej 10m od obory a nawet i mniej Czasami wystarczy chwile pomyśleć, niż kupować 5 taczek i naginać jak nasi przodkowie na Syberii u Ruskich
Człowieku... Ty jesteś mądrzejszy niż 90% tego forum Sam bym nie wpadł na ten pomysł Jednak będą z Ciebie ludzie!
Ale już wolałbym wywalić łychę kukurydzy przed drzwiami jeżeli cała nie wejdzie i łopata powpychać Całe szczęście, że u nas mieści się ciągnik i po całej długości można kukurydzy nasypać a potem łopatą do środka podrzucić, żeby na rano było