Chodzi o wentylator nawiewu? W moim jak włączę na byle jakim biegu zaczyna nap******ć jak śrutownik, lusterko w srodku i cala podsufitka sie trzesie. Tam są tulejki, czy jakies łożyska? Da sie to rozebrac? Tam da sie chyba dostać od góry.
Te belki to jakieś nieporozumienie. Ani razu nie wyciągałem tej belki tylko od razu ciągnikiem podjeżdżam i haki elegancko wskakują. W unii Na drodze mi ta belka pękła dwa razy. Przetoczone i wsadzone grubsze sworznie na 2/3 kategorie i spokój.
Na rusztach też musisz uzupełniać w legowiskach, tak więc też jakaś robota jest. Największym utrapieniem myślę, że będzie zbiór słomy, bo jednak koszta spore.
No i obowiązkowo ścielarka, raz, że mniej słomy a dwa to ładowarka/rozrzutnik dużo lżej będzie mieć.
W wadze może i niewielka, ale już masz większą dźwignię i dupsko będzie latać przy trochę większym ciężarze. Oś szybciej się wybije i udźwig masz mniejszy.
Jak ktoś nie ma zdolności w tym kierunku to ma w drugim i łatwiej jest mu zrobić tak a nie inaczej. I pewnie wyszło go w podobnych pieniądzach a efekt ma zadawalający.
Akurat w przypaku bercika różnicy w gabarytach ten dach nie robi. Ojciec tez chciał dfa, ale chcac nie chcąc jest nh bo jako jedyny mieścił się wymiarami do obory. Ale jest zadowolony.
Nie. Odlicz chociażby dyski, gdzie nie musisz ciagnac dwóch kabli do jednego tylko wpinasz ssd na nvme. Napędu od plyt tez juz pare lat się nie montuję. Zasilacz mozesz wziac modularny i juz Ci odchodzi masa niepotrzebnych kabli. A to, że w końcu kable są estetycznie prowadzone to akurat na wielki plus.
Miał rację
Ale przecież będziesz się cieszył bezproblemową jazdą przez długie lata jak ten serwis ogarniesz. Według mnie to jeszcze lepiej, bo robisz rozrząd, cały silnik uszczelniasz, skrzynie, zawieszenie i wiesz co masz. Mi na przykład Japońce w ogóle nie podchodzą. Nowe germańce też już wyglądem nie grzeszą. C8 wygląda dużo gorzej niż c7.
Jak toyota przereklamowana, to co dopiero powiedzieć o Lexusie? Gdzie to jest jedno i to samo
Lexus to nic innego jak toyota przygotowana na rynek amerykański. Coś w stylu fendta i challengera obecnie
Zależy kto jak na to patrzy. W przypadku 3.0 w a6 c7 na pierwszy serwis w dobrym warsztacie może i do 15-20 tyś dobić. Ale potem przez bardzo długi czas tylko oleje zmieniasz.
Nie samą pracą człowiek żyje. Jak ktoś lubi większy silnik, wrażenia z jazdy to nie widzę nic przeciwko. Trzeba czerpać z życia chociaż przez chwile. A wbrew pozorom duży silnik nie zawsze pali dużo.
Do nowych mccormicków podchodzących pod 90km pakują 2.5? W sumie to i bez tego silnika strach pług czepiac, wszystko delikatne takie
Cytując słowa pewnej piosenki, "2 litry to może mieć czajnik"