Kiedyś siostrzency pojechali po cos do chrupania i colę i podobnie siury wiejskie rower załatwiły odrazu pojechałem pod sklep spierdalalac zaczęli jeden mądrzejszy w kukurydzę a drugi w gole pole to troche go podogoniłem. Na drugi dzień ten co polem szorował wpada z matką stoje na podwórku obok siostrzenicy we dwóch a ten sie pyta który mnie wczoraj gonił😂😂 powiedziałem że mógł nie uciekać to by sie dowiedział i kazałem wy***rdalać z podwórka potem policja jeszcze mnie podjechala dzielnicowy straszył że będę odpowiadał za spuszczenie im powietrza z kół także 🤷♂️😂😂