Znam różnych gagatkow co jeżdżą po wsi i szukają starych maszyn, które piszą że wniosku żeby mieć alternatywę w razie kontroli.
Każdy kombinuje jak może, ale jak coś to każdy jest ostoją moralności i pierwszy przed ołtarzem na mszy stoi.
Nigdzie nie napisałem, że wszystko robię zgodnie z przepisami, wręcz przeciwnie. Czytanie ze zrozumieniem w podstawówce poległo...