U mnie ocena była przez 30 lat do momentu, aż zootechnik nie poszed na emeryturę.
Zaczął jeździć nowy, bardzo spoko młody chłopak, ale rodzice stwierdzili, że tamten był jak z rodziny i byli przyzwyczajeni do niego, a w sumie teraz dorabiają do emerytury i nie widzą jakiejś potrzeby, żeby kontynuować.
Plus był taki, że były wyniki z somatyki, można było z mleka wziąć próbę na cielność i mniej więcej kontrolować wydajność.
Do tej pory stary zootechnik przyjeżdża na kawkę od czasu do czasu